Wybrane problemy badawcze związane
z Wielkim Przywilejem Ziemskim
księcia Jana II opolskiego,
z 1531 roku.
Wielki Przywilej
Ziemski księcia Jana dla stanów księstwa opolskiego i raciborskiego z 8
września 1531 roku jest niezwykle istotnym dokumentem dla historii prawa i
ustroju Śląska w XVI i późniejszych wiekach. Zresztą książę Jan, będąc ostatnim
księciem opolskim z dynastii Piastów i mając perspektywę przejęcia jego dóbr
przez margrabiego brandenburskiego Jerzego Hohenzollerna, zasłynął również jako
wystawca, w 1528 roku, innego niezwykłej wagi dyplomu – wielkiego przywileju
górniczego dla ziem podległych jego władzy, który na gruncie prawa górniczego
słusznie jest uważany za odpowiednik wielkiego przywileju ziemskiego dla stanów
księstwa opolsko – raciborskiego.[1]
Dokument
zwany wielkim przywilejem ziemskim, albo przywilejem „Hanuszowym”, którym się
zajmujemy w niniejszej pracy jest podstawowym aktem ustanawiającym i
regulującym funkcjonowanie stanowych instytucji rycerstwa w księstwie opolsko-raciborskim.[2]
Wydanie
tego dokumentu w 1531 roku, zaowocowało, w trzydzieści dwa lata później,
opracowaniem, przez specjalnie powołaną do tego celu komisję złożoną głównie z
przedstawicieli szlachty i miejscowego rycerstwa, zbioru szczegółowych przepisów
tzw. ordynacji ziemskiej opublikowanej w 1563 roku pod tytułem: Zřizeni Zemské Knižetstwi Oppolskeho a
Ratiborského y ginych Kraguow k nim přislussegiczych.[3]
Przywilej
wydany został w Opolu, 8 września 1531 roku, w święto Narodzenia Najświętszej
Maryi Dziewicy. Wydając go książę powoływał się na pozwolenie udzielone mu
przez króla Ferdynanda I jeszcze w 1528 roku.[4]
Sam dyplom, zważywszy na obszerną treść, musiał być ogromnych rozmiarów. Wedle
świadectwa odpisu, sporządzony on został przez książęcego kanclerza, Jerzego
Nawoja (Girzyk Nawog). Dokument
uwierzytelniała, przywieszona do niego pieczęć książęca. Z testacji natomiast
dowiadujemy się, że przywilej ten poświadczony był m. in. przez książąt:
ówczesnego Starostę Generalnego Śląska, Karola, ks. ziębickiego i oleśnickiego,
jego syna Jerzego i nie wymienionych z imienia książąt, krewnych ks. Jana II.[5]
Sam
dokument nie zachował się niestety do naszych czasów. Jak domyśla się wydawca
tego dokumentu, Jan Kapras, najpewniej spłonął on podczas wielkiego pożaru
miasta Opola w XVII wieku wraz z innymi dokumentami, które tymczasowo złożone
były wtedy w opolskim ratuszu.[6]
Treść
przywileju poznać możemy jedynie dzięki kolejnym jego odpisom. Przywilej ks.
Jana, został bowiem, 30 stycznia 1558 roku, potwierdzony przez cesarza
Ferdynanda I Habsburga. Transumpt ten zawierał, obok zwykłych sformułowań
transumpcyjnych, również dodatkowe klauzule, nieznacznie rozszerzające jego
pierwotne postanowienia. Niestety również ten transumpt nie zachował się do
naszych czasów.[7]
Jednak
dokument cesarski, był 17 kwietnia 1559 roku, widymowany przez burmistrza i
radę miasta Opawy.[8] Vidimus ten,
jak wynika z treści formuły potwierdzającej był osobnym – trzecim z kolei
dokumentem – dotyczącym tej samej sprawy. Niestety również on, nie dochował się
do naszych czasów. O jego istnieniu świadczy natomiast wpis do księgi
przywilejów i praw księstwa opolskiego i raciborskiego.[9]
Wpis
ten, pochodzi z 1573 roku i znajduje się on na pierwszych stronach kart tej
księgi. Mimo iż istnieje jeszcze inny XVI-wieczny odpis przywileju, to jednak odpis widymatu cesarskiego transumptu, o
którym mowa, jest bez wątpienia najstarszym zachowanym odpisem przywileju
księcia Jana II zw. Dobrym.[10]
Jak się jednak przekonujemy najbliższym oryginałowi omawianego przywileju, jest
odpis widymatu cesarskiego transumptu. Odpis ten w całości przytacza treści
przywileju ks. opolskiego, Jana II, klauzule cesarskie z 1558 roku i notę
widymacyjną rady miasta Opawy z roku 1559.
Formuły
i datacje kolejnych dokumentów przytaczanych w odpisie, pozwalają na nieco
odmienne spojrzenie na dzieje tego przywileju. Otóż oryginał książęcy
sporządzony – jak wynika z datacji – 8 września 1531 roku, był przedstawiony w
kancelarii cesarza Ferdynanda Habsburga w celu zatwierdzenia jego treści, dopiero
w 1558 r. Do tej pory dokument przechowywany musiał być na Śląsku. Bez
wątpienia wysłannik stanów opolsko – raciborskich prosząc o dokonanie takiego
potwierdzenia w Pradze, w dwadzieścia siedem lat po jego wydaniu, musiał
przedstawić oryginalny dokument. Dokładne przytoczenie w transumpcie tekstu
przywileju księcia Jana II i użyte w nim zwroty świadczą, że był on
przywieziony i przedstawiony w Pradze.
Cesarski
akt potwierdzający został wystawiony 31 stycznia 1558 roku, i
najprawdopodobniej podczas przewożenia go na Śląsk, w kwietniu 1559 roku osoba,
której zadanie to zostało zlecone [11],
zwróciła się do rady miasta Opawy z prośbą o widymowanie przywileju. Jak wynika
jednak z treści formuły widymacyjnej, w Opawie potwierdzano jedynie cesarski
transumpt. Świadczą o tym następujące użyte słowa: „Žie sme widieli, a w Růku nassich mielj, List na Pergamenie, Sweliků
wysůtů Pecžeti, Geho milostie Czysaržske Pana nasseho Neymilostiwieyssiho, na
Pismie, Pecžeti y Pergaminie, czely aneporůsseny, kteryž SLowo od SLowa takto Znij...”.
Brak
nam jednak nawet najmniejszej przesłanki, która pozwoliłaby stwierdzić, że
oryginał przywileju ks. Jana II wrócił z Pragi na Śląsk. Widymowanie przez radę
miejską „świeżo” wydanego dokumentu cesarskiego, jakkolwiek było praktykowane,
to rzadko, a właściwie sugeruje jakąś obawę o los, tak ważnego przecież dla
stanów księstwa opolsko – raciborskiego, dokumentu. Jeżeli uznalibyśmy, że
fundacyjny przywilej księcia Jana opolskiego rzeczywiście pozostał w Pradze, to
obawa osoby, której pieczy powierzono orginalny dyplom, staje się zrozumiała. W
takiej sytuacji, podczas drogi powrotnej na Śląsk, zdecydowano się prosić radę
miasta Opawy o widymowanie, wystawionego w kancelarii Ferdynanda I Habsburga,
dokumentu który w tym momencie był dla stanów księstwa opolsko – raciborskiego jedynym dowodem na posiadanie przez nich
praw i przywilejów, którymi obdarował ich prawie trzydzieści lat wcześniej,
ostatni opolski Piast, książę Jan II.
Być
może zatem w rzeczywistości oryginał nie został zatracony dopiero w XVII wieku
– jak sugerował J. Kapras – ale wywieziony do Pragi w 1558 r., tam pozostał i
tam też później zaginął.
Dodatkowo
przypuszczenie to wzmacnia fakt, że w Sallbuchach przechowywanych w SUA, w
Pradze brak tekstu samego przywileju (po tekście transumptu cesarskiego wpisano
jedynie „My Hanusz...” a dalej zostawiono wolne miejsce).[12]
Może to wskazywać na to, iż nie trzeba było wpisywać całej treści przywileju
bo... na miejscu był orginał (być może, że zaniechano dokonania wpisu albo
postanowiono odpowiedni zapis uzupełnić później). Niestety nie znamy dokładnych
okoliczności, w jakich się to stało.[13]
Sugestię,
co do losów wielkiego przywileju ziemskiego w XVI wieku zdaje się potwierdzać
jeszcze jeden argument. W księdze, o której była mowa, pochodzącej z 1573 roku,
a zawierającej przywileje księstwa opolsko-raciborskiego, jako pierwszy
zamieszczony został, nie odpis oryginalnego
przywileju księcia Jana, ale odpis właśnie widymatu transumptu
cesarskiego.[14] Logika
nakazywałoby umieścić w tym miejscu dyplom oryginalny, „fundacyjny”, a nie
potwierdzenie. Wartość dokumentu księcia Jana, była niewątpliwie wyższa niż
kolejne potwierdzenia. Być może rzeczywiście, w tym czasie (1573 r.), dokumentu
tego na Śląsku nie było.
Stwierdzeniem
tym sugeruję równocześnie, że z jakichś powodów dokonujący wpisów do księgi
przywilejów, nie dysponował również cesarskim transumptem. Brak bowiem odpisu
tego dokumentu we wzmiankowanej księdze. Tu jednak, nie jest to takie
oczywiste. Dokument będący cesarskim transumptem mógł wtedy jeszcze istnieć.
Dokonujący wpisów mając do wyboru
transumpt cesarski, albo przytaczający pełne jego brzmienie vidimus, wybrał
ostatecznie ten ostatni dokument i na jego podstawie dokonał wpisu. W każdym razie
z pewnością nie dysponował wtedy oryginałem dokumentu Jana II.
Odpis
widymatu cesarskiego transumptu, którego losy wyżej starałem się przedstawić,
dokonany został jedną ręką, stosunkowo czytelnym pismem kancelaryjnym. Początek
formuł transumpcyjnej i widymacyjnej, jak też pierwszy akapit tekstu przywileju
ks. Jana i początek dyspozycji dokumentu, zostały wyróżnione wpisami dokonanymi
innym rodzajem pisma niż pozostała część tekstu. Poszczególne akapity tekstu
przywileju natomiast zostały wyróżnione niezbyt ozdobnym inicjałem.
Dokument
wpisany został w języku czeskim, według oryginalnego brzmienia dokumentu. Jak
wynika z treści formuły widymacyjnej zarówno transumpt jak i oryginał
przywileju spisane były w języku czeskim, co w tym czasie było normalną
praktyką w kancelariach królewskiej czeskiej i książęcej opolsko-raciborskiej.
Wpisujący generalnie stosował transliterację gotycką, chociaż niektóre litery
wpisane są w transliteracji łacińskiej, np. litery: c (przed z i h) i g.
Rozczytanie samego tekstu nie nastręcza trudności. Można śmiało stwierdzić, że
odpis ten zachował się do naszych czasów w o wiele lepszym stanie niż odpis
przywileju górniczego ks. Jana II.[15]
Kolejne
odpisy interesującego nas dokumentu pochodzą z XVII i XVIII wieku, m.in.
przywilej ten zamieszczony został w księdze zawierającej uchwały sejmiku
księstwa opolskiego i raciborskiego.[16]
Już
w XVII wieku pełny tekst przywileju w tłumaczeniu na język niemiecki wydał
Jakub Schickfus.[17] Kolejnego
wydania podjął się w II poł. XVII
w., Hans Ehrenfried Böhme. Na podstawie kolejnych odpisów
przywileju, najpewniej z XVII wieku, wydał on w trzecim tomie swego „Diplomatische Beÿtrage zur Untersuchung der schlesischen
Rechte und Geschichte”, również niemieckie (uwierzytelnione)
tłumaczenie przywileju.[18]
Przy tej okazji zamieszcza również rzekomy wizerunek pieczęci księstwa opolsko
- raciborskiego.[19]
Historią
samego dokumentu i jego odpisów zajął się w 1912 roku, na łamach czasopisma „Sbornik Ved Právních a Státních”, Jan Kapras.[20]
W
swoim artykule zamieścił on również czeskie tłumaczenie tekstu przywileju.
Niestety w pewnych partiach jego
tłumaczenie różni się od treści wpisu zawartego w Księdze wypisów przywilejów
księstwa opolskiego i raciborskiego. J. Kapras próbował skolacjonować ten
najstarszy znany tekst przywileju z późniejszymi, m. in. z rękopisem będącym w
posiadaniu Jana Čelakowskiego. W konsekwencji, nie zaznaczając tego w tekście,
wpisał w pierwotny tekst, kilka fragmentów pochodzących z późniejszych odpisów.
Między innymi wpisał jeden punkt do treści przywileju i uzupełnił treść dokumentu
o podpis kanclerza i formułę kancelaryjną ad
mandatum, podczas gdy w omawianym odpisie treści takich nie znajdujemy.[21]
Ponadto próbując wyodrębnić tekst oryginalny przywileju ks. Jana, umieścił
formułę transumpcyjną ces. Ferdynanda i formułę widymacyjną na końcu tekstu,
niezgodnie z wpisem we wspominanej księdze wpisów. Dodatkowym utrudnieniem dla
korzystających z tego wydania źródła, jest fakt, że praca Jana Kaprasa,
szczególnie dla polskiego czytelnika, jest trudno dostępna.[22]
Przełom
lat dwudziestych i trzydziestych i rocznica czterechsetlecia śmierci ks. Jana
II, zaowocowały kilkoma okolicznościowymi artykułami historyków niemieckich, w
których sprawa przywileju dla stanów księstwa opolsko – raciborskiego była
poruszana.[23]
W
polskiej literaturze historycznej przywilejem ks. Jana zajął się Zygmunt Boras.[24]
Omawiając dzieje dokumentu, w zasadzie – poza przytoczonymi ciekawostkami
- nie wychodzi poza dotychczasowe
ustalenia, przede wszystkim, Jana Kaprasa. Natomiast przy prezentacji
postanowień autor – mimo prac czeskiego historyka – zdaje się nie dostrzegać
różnicy pomiędzy Wielkim Przywilejem ks. Jana z 1531 r., a zbiorem praw dla
stanów księstwa opolsko – raciborskiego opracowanym w 1561 roku czyli ordynacją
ziemską księstwa opolsko-raciborskiego.[25] Wskutek
chaotycznego odnoszenia postanowień przywileju do zapisów ordynacji, czytelnik
ostatecznie nie wie, czy autor omawia jeszcze tekst przywileju ks. Jana czy
tekst ordynacji ziemskiej.
Jak
już zostało powiedziane dokument księcia Jana regulujący sytuację prawną
księstwa na wypadek jego śmierci zapoczątkował proces kształtowania się stanów
księstwa opolsko – raciborskiego. Przyznając stanom prawo do sądu ziemskiego,
posiadania własnego herbu i chorągwi ziemskiej, dysponowania pieczęcią i
regulując zasady funkcjonowania kancelarii księstwa, Jan II naruszał zasady
prawa feudalnego. W związku z tym w dokumencie powołuje się na prawa przyznane
mu przywilejem wydanym w 1528 roku
przez, wtedy jeszcze króla czeskiego, Ferdynanda Habsburga.[26]
Raczej jednak należałoby tu upatrywać prawa jakie posiadał on, jako przyrodzony
pan tych ziem. Kwestię tego typu uprawnień dynastów śląskich, tzw. „prawa
książąt śląskich”, podniósł w swoim artykule z 1968 roku, Kazimierz
Orzechowski.[27] Wydaje się,
że badania nad dokumentem i kancelarią księcia Jana II pozwolą odnieść się do
kwestii istnienia wspomnianego prawa książąt śląskich na terenie księstwa
opolsko – raciborskiego, jeszcze w wieku XVI.
Innym
problemem jest fukcjonowanie kancelarii księcia Jana II. Wielki Przywilej
Ziemski jest doskonałym źródłem do poznania działalności tej instytucji. Bez
wątpienia bowiem, szczegółowo określone w przywileju, zasady regulujące jej
przyszłe funkcjonowanie jako kancelarii ziemskiej, zaczerpnięte zostały z
praktyki kancelaryjnej, jaka miała miejsce w czasach wcześniejszych.
Szczegółowo
określony został wizerunek pieczęci ziemskiej: „Takoż im dajemy tego orła naszego złotego na pieczęć urzędową, której
będą mogli używać po naszej śmierci...
a tekst na pieczęci [aby] był zastąpiony tymi słowami: Sigillum ducatuum
Oppoliensis et Ratiboriensis ... .
W związku z tym, że księstwa i ziemie nasze do Korony Czeskiej mają być
dziedzicznie przyłączone, to ma ona tak wyglądać: z jednej strony pieczęci król
Jego Miłość, siedzący w majestacie, mający herby królestwa czeskiego i księstwa
śląskiego wokół siebie, a z drugiej strony orła naszego złotego, którego sami
używamy.”
Pieczęć
ta stała się urzędową pieczęcią stanów, co wyraźnie zostało w dokumencie podkreślone: „Takoż im dajemy [pieczęć] ... której będą
mogli używać po naszej śmierci, gdyby cokolwiek wspólnie ustanowili, albo gdyby w imieniu wszystkich
księstw i ziem wyżej wymienionych, komuś coś pisać mieli, albo aby pieczętowali
pokoje ziemskie [landfrydy] zawarte w ziemi śląskiej, albo gdy zajdzie potrzeba,
używaną być mogła także w sądach, w obecności zebranych jak to dalej będzie
opisane. Jedno wszak zastrzegamy aby ta pieczęć była używana tylko za
powszechną zgodą wszystkich: stanu pańskiego i rycerskiego ...”. Podkreślona
z całą mocą wola ogółu ma również swoje odniesienie do sytuacji wcześniejszych.
Skoro niegdyś pieczęć była własnością księcia, a jej użycie było bezwzględną
prerogatywą książęcą, to jego wola decydowała o sposobie jej używania, skoro
zaś staje się ona własnością stanów, to
tylko za ich wspólną zgodą można jej używać. Kontroli wymagało również jej używanie. Stąd mowa o tym, kto i w jaki
sposób ma dbać o bezpieczeństwo pieczęci: „Co się kancelarii tyczy, to ma ona przez
potomków naszych, jeżeli tak by im odpowiadało i spodobało się, być powierzona
człowiekowi zacnemu i doświadczonemu, który byłby tutejszy. Jego też do
przywieszanie pieczęci zobowiązujemy ... Pieczęć ta ma być chroniona przez
starostę ziemskiego i z troską przechowywana na zamku naszym w Opolu. Z każdej
ziemi ma być wybrana jedna osoba. Mają one razem ze starostą troszczyć się o bezpieczeństwo pieczęci”. Tu
także odnaleźć możemy praktykę wcześniejszą.
W
przytoczonym fragmencie mowa również o kanclerzu. Wyraźnie określona została
osoba, kanclerza, wobec którego kategorycznie określono, że ma być „tutejszy”. W kancelarii książęcej w XV
i XVI wieku zasada ta bezwzględnie ma zastosowanie. Pisarzem, kanclerzem czy
notariuszem książęcym, zawsze była osoba wywodząca się ze Śląska, a w przypadku
kancelarii opolskiej XV i XVI stulecia jest nim zawsze osoba posiadająca
majątek w obrębie księstwa opolskiego. Świadczą o tym przydomki (nazwiska)
kolejnych urzędników kancelaryjnych m. in.: Jerzy Nawoj z Rozmierza, Piotr z
Jankowic, Piotr z Lubszy, Otto Bies z Rogowa, Henryk z Opola, Jan Jerzy z
Opola, Mikołaj z Opola, Maciej z Opola, Jan Strzała Chmielik z Obrowca, Jan z
Proskowa, Jan z Rynultowic.[28]
Niezwykle
rygorystycznie również potraktowana została sprawa sigillacji dokumentów. W
celu uniemożliwienia pomyłek i fałszerstw zalecono, aby pieczętowanie
dokumentów odbywało się tylko raz w roku i to według ściśle określonej
procedury: „Pieczęci tej nie należy
wyciągać jak tylko jeden raz w roku, a to w poniedziałek po niedzieli postnej
Letare.[29]
Wtedy te wszystkie wybrane osoby mają się zebrać, również kanclerz ma być
obecny i ma przedłożyć dokumenty i rozliczenia których by w tym roku dokonano. Wtedy starosta ze
wszystkimi tymi osobami mają te dokumenty kazać sobie przeczytać tak aby się
żaden nie uszedł ich uwagi i mają je zapieczętować. Następnie zaś mają pieczęć
zabezpieczyć, tak jak to opisane zostało. Taki porządek ma co roku, na wieczne
czasy, przez naszych potomków być zachowywany.”
Zapis
ten jest właściwie jedynym bezpośrednim dowodem informującym nas o zasadach
uwierzytelniania dokumentów pieczęcią w księstwie opolsko - raciborskim.
Polecając stanom tak rzadkie dokonywanie sigillacji, a przy tej okazji również
kontroli dokumentów, książę Jan bez wątpienia oparł się na wcześniejszej
praktyce kancelaryjnej.
Na koniec,
właściwie jako ciekawostkę można podać „cennik usług kancelaryjnych”, co do
którego bez wątpienia wiemy, że ustalony został na podstawie opłat pobieranych
już wcześniej: „Gdyby miały miejsce spory
o majątki dziedziczne, wtedy w kancelarii za wydanie dokumentów stwierdzających
prawa własności, opłaty nie ma być więcej branej niż jeden złoty węgierski od
stu, od sprzedaży, trzy wiardunki śląskich groszy od stu, a od dziesięciu
grzywien rocznego dochodu tytułem wiana, także trzy wiardunki [groszy
śląskich]. Od wyceny, której dokonuje starosta, trzy grosze, od umów, odwołań i
od wszystkich innych decyzji według dawnych obyczajów.”
Tych kilka uwag
powinno przekonać jak ważny i ciekawy dokument mamy przed sobą. Niestety poza
przestarzałym wydaniem u Böhmego, jak i
omówionym wyżej opracowaniem autorstwa Kaprasa, dokument ten nigdy nie był
wydany krytycznie. Nie doczekał się również tłumaczenia na język polski, a
przecież jest to nie tylko bardzo ważny przywilej ustrojowy z zakresu dziejów
Śląska, ale również bardzo ciekawy zabytek służący poznaniu języka, jakim
posługiwały się elity polityczne XVI-wiecznego Opola.[30]
Wszystko to
uzasadnia niniejszą próbę krytycznego wydania i tłumaczenia na język polski
tego tak ważnego dla dziejów Śląska dokumentu.
Zasady wydawnicze.
W
publikacji zdecydowano się zamieścić dwie wersje językowe zabytku. Pierwszą
będzie wydana krytycznie, wersja oryginalna na podstawie Veypisy privileji kniżestvi Oppolskeho a
Ratiborskeho...”.[31]
Drugą, tłumaczenie tekstu przywileju na język polski.
Zrezygnowano
z przytaczania wersji językowej czeskiej i niemieckiej. Czytelnika ciekawego
tych wersji językowych należy odesłać do tłumaczeń dokonanych: w XVIII wieku
przez J. E. Böhema oraz w XX wieku przez J. Kaprasa.[32]
Przy
opracowaniu źródłowym w zasadzie stosowano reguły określone w instrukcjach
wydawniczych.[33] Uczynione
jednak zostały pewne odstępstwa od zasad wydawniczych określonych w
instrukcjach a to dlatego, aby zabytek ten udostępnić nie tylko historykom, ale
również językoznawcom.
1. Wpisy wyróżnione w tekście innym rodzajem
pisma zaznaczone zostały kapitalikami.
2. Inicjały na początku tekstu lub w tekście
zaznaczono czcionką pogrubioną.
3. Miejsca
niewypełnione tekstem zaznaczono trzema kropkami.
4. Nawiasami kwadratowymi [] zaznaczono
uzupełnienia tekstu, którego należało dokonać wskutek skrótu brachygraficznego
lub uszkodzenia karty księgi zawierającej odpis przywileju.
5. Kreską poziomą / zaznaczony został koniec
wersu w tekście oryginalnym.
6. Wpisy na kolejnych kartach dla porządku
rozpoczynano od nowego wiersza zaznaczając kolejne strony /s. /.
/s.
2/ My
Ferdinand Z Božÿ milosti Ržimsky
kral, po [w]ssecžky cžasy / rozmnožitel Ržisse, a Vhersky, Cžesky, dalmatsky, C[h]rwatsky e[tc.] Kral, / Infant w
Hispani, arczy Kniže Rakaůske, Margkrabie morawsky / Lůczenbůrske a Slezske
Kniže, a Lůžitsky [M]argkrabie e[tc]. / Oznamůgem
timto Listem nassem, ˙akož gsaů Knam Staw Pansky, / Prelatsky a Rytirsky, Z
Knižetstwi nassich diedicžnych OPPol- / -skeho,
Rattiborskeho, a Horniho Hlohowa, a ginych Kragůow, / ktiemž knizetstwi
pržislůssegiczych, posly swe wyprawilj, nas / poniženie prosycz, abychom gim
wssech Priůilegij, Swobod, / waysad, obdarowanij, nadani, a Starobilych
Zwiklych / Poržadkůow, y wssech praw a sPrawedlnosti, kterež od Pržed- / kůow
nassich, držitelůow wyssdotcženych Knižestwi, a na posledy / od niekdy
poslednicho Knižete Hanůsse, OPPolskeho,
sobie dane, / a wysazene magi, milostiwie yakožto Kral Cžesky, a neÿwyssy
/ Kniže SLezke potwrditi racžilj, Kterežto obdarowanij, od / dotcženeho Knižete Hanůsse gim dane, SLowa od
SLowa taKto Znij /
Wegmeno Swate a nerozdilne Trogicze amen My Hanuss / ZBožÿ milosti w SLezy, Kniže Oppolske, Horniho Hlohowske / a Rattiborske e[tc.] Wyznawame timto Listem nassim na
wiecžne / cžiasy když czten a nebo cztaůcze slyssan Bůde Zie sme k Srdczy /
nassemů pržipaůtiwsse, sPilnosti rozwažilj, yak racžil / nas Pan Bůoh
wsemohaucžy Zswe nysmirne Lasky a- / -milosti, po pržodczych nassich powolati a
wywyssyti, w Staw / Knižetsky, a wtom wieků, y Statků Zmilostj geho Swate roz- / -množeni wsseliyakeho, nam půogicžti gest racžil, take
neto- / -liko skrze nassj Znamenitů praczy, Bedliwost, a naklady my / y
wssyczkni obywatele, Knižestwi a Panstwi nassich, ale / pržedkem wsseczko Zgeho Bozke milosti, Zmnohych Zmatkůow,
/s. 3/ i nebezpecžnosti gsme
wywedenij, Panowani nasse moczne, / Z[iw]yost tiech obywatielůow, na konczy a
grůntů Bezpecznem / p[ost]awenj saů kdež my Pomatůgicz, czož gsme Zmilosti geho / Swate pržigali, a až pvtento cžias
obdrželj, sPrawedliwe / agite oZnamenij sobie Ztoho wsseho Beržem, abychom take / swych wiernych a milych Poddanych, nad
kterymi gest nas / Pan wssemohaucžy ustawiti, Pana cžasneho racžil milosti / a Stjedrosti nassi Knizeczy, obmyssleli a
neopůstili, / a Zwlasstie proto, Poniewadž take pro Zgiti Ztohoto Swieta /
nassem SLawny a Starožitny rod nass pržestane, a snami / S osobů nassj whrob
we˙de, wssak aby nasse Knižetske / gmeno, na cžiasy Bůdaucžy Zapomenůto nebylo,
My / Ztiech atakowych pobožnych a
slůssnych pricžin, nasledů- / -gicz wtom pržedesslych Knižat SLezskych slawne
Pamieti, / Kteržiž take Bez diediczůow a Erbůow Ztohoto Swieta sesslj, / s
dobrym rozmyslem agi stym nassim wiedomim, y take SRad- / -dů niekterych
pržirozenych Pržatel, a Zwlasstnich rad / nassich wiernych, nawiecžnů Pamatků
gsme, Welebnym / Prelatůom, Vrozenym Panům, Statecžnym Rytirzůom, / SLawůtnym
Panossom, a Oppatžnym Miestům w Knižest- / -twj nassich, Oppolskym, Horniho
Hlohowskym, a Rattiborskym / a po
wssech Kragich Panstwi nasseho,
Ktiemž Knižestwim / pržislůssegiczym, ÿako na nassym wiernym a milym
Poddanym, / Kteržj nelitůgicz Hrdel y Statkůw pržedkuom nassym, y / nam wiernie
a Poddanie gsaů se Zachowawalj, a Zacho- / -walj, niektere Zwlastne Swobody,
milosti a Prawo / milostiwie dali, a tim ge obdaržilj, Kteryžto milosti /
adanij nassich onij Budaů ydiediczowe Erbove a gich / potomczy se držeti, radowati,
uŽiti, a uŽiwati, na
/s. 4/ wiecžne cžasy, yakož pak
tohož obdarowani mocz a Prawo ma[me]
/ na Zwlastni Zapis a potwrzenij, Neÿijasnieijssiho Knižete a Pana / Pana
ferdynanda, Ržimskeho, Vherskeho, a Cžeskeho e[t]c.
Krale Arczy / Knižete Rakaůskeho,
Margkrabie Morawskoho, a Knižete
SLezskeho e.[tc] / Pana nasseho Neÿmilostiwieÿssiho, Kterež gest w Praze wydano, / na den
Sw[ateho] Bartolomiege aposstola Božeho,
Letha Panie Patnaczti- / -steho dwaczateho osmeho, Kdež take wtom
Zapisů a potwrzenij, nam / wseczka nasse mocznost, a moczne Panowanij nicz
menie, než / yako pržedkom nassim Knižatůom Oppolskym, Horniho Hlohowskym a / Rattiborskym gest obnoweno
stvvrzeno a dano, Kdež sme toho
ZaPisů, / pro Lepssij gistotů a stalost, Poddanym nassym naHoże psanym, / yako Prawy grůndtfesst, nasseho tohoto danj, wmocz
gegich / wydalj, aby onij Erbowe y Potomczy gegich, skůtecžnie Znati / mohlj,
Žie sme ge ZLasky nasse Knižetzke, ne yako Pan, ale ÿako / y Otecz gegich,
wiecznie opatrowalj, podle nassj neÿwyžssj možnosti, Pak na takowů
wsseliÿaků nassi Knizeczy mocz- / -nost, yak to odnas, ÿakto od
diedicžneho Knižete a sPrawcze / Za
nas a Potomky nasse, Knižata OPPolska, Horniho Hlohowske / a Rattiborska neÿstalegj,
a obywatelůom tiech Knižetstwj / a Panstwj, gim, gich Erbůom, a Potomkůom,
neÿvžitecžniegj / Byti muže, moczy toho
Listů obdarůougem, milost cžinime a / Swobody dawame, ÿakž tůto důole
poržad se Pisse. ... / Pržedkem
toto gsaů Krayowe a Panstwa nasse, Neÿprw ků / Knižetstwi Oppolskemů
Oppoli, Hlohow, Strželcze, Kozli, / Tossek, OLessno, hliwicze, Lublinecz,
Biela, Průdnik, Nemodlin, / A ků Knižetstwi Ratiborskemů tyto Kragowe,
Rattiborž, / Žary, Ribnik, tiech wssech sPolecžnie agednosteÿnie se toto /
obdarowani nasse doteÿcže, Kdež mocznie vstawůgem, Žie / takowa
Knižetstwa, Kragowe, a Panstwi nasse, ninij / y na Bůdůczy cžiasy, nemagj
roztrženy Beÿti, ani Prodagem
/s. 5/ ani Žadnů Zastawů, ani
danim, ani ÿakym dijlem, ani
žadnym / wymysslenym obycžegem, a gsaůcze tak obywatele a Krago- / -we
Zržizeni a sPogeni, Za gednoho
Cžlowieka, po weÿplatie, / Kterůž weÿss dotczena geho Kralowska milost, neb geho / Kralowske milosti Erbowe, Kralowe
Cžesstij podle Smlůw, / od Osweczeneho
Knižete, a Pana Pana Giržiho Margkra- / -bie Brandenbůrskeho e[tc]. geho Lasky, po nassy Smrti, yako od / Pana Zastawniho
vcžiniti magi, Žietiž Poddani, Knižet- / -stwa a Panstwi nasse, pržipogeni magj
Byti, ku Komorže / Kralowske a ků
Korůnie Cžeske, yako nerozdilny aůd, / wysadam a Swobodam swym Bez porůssenij
wsse na / wiecžne cžiasy. ... / Dale
Poddani nassij wssech Stawůow Žiadneho
newynima- / -gicz, timto milostiwie obdarůgem, Gestliby kdy toho po- / -tržeba pržissla, Žieby po
Smrti nassi, Znowů pržisslemů / a dedicžnemů Krali Cžieskemů sPrawedliwie Hold
a Prži- / -sahy vcžiniti mielj, podle Zemie SLeske, tehda ktomů Holdů / nemagj
ginam grzditi, anij potahowanij Byti,
toho Holdů ginde / ucžiniti, než na Zamků neb w Miestie nassem w Oppoli
neb w Ratiboržj, a neb wtiech Kragich ků / Knižetstwim pržislussegiczym. ... / Take skrze toto dani nasse nemagi
vražni Byti pržede- / -ssle milosti a obdarowanij, kterež Pržedkowe nassij
slaw- / -ne pamieti, neb my kteremů koli Kragi obzwlasst, / a neb osobam wniem
sPolecžnie neb rozdilnie sme ucž- / -nilj, Nybržto wsseczko, cžim kto prwe obdaržen
gest, / ma pržitom neporůssitedlnie Zachowan
Byti ... / Kdež y ted yassnie a
mocznie gim wssem wessPolek potwr-
/s. 6/ -zůgem wsseliyake Statky
gegich, kterychž kdo w, sPrawedliwem / drženij gest, gichžto mohů a magi vŽiti,
a vŽiwati, Wsselÿa- / -kymi vŽitky a požitky, ˙ak tij koli gmenowanij mohů Beÿti, / a ge moczy Listů tohoto
prži wssech Listech, Swobodach,
Prawich, / milostech waÿsadach,
vžitczych a požitczych, y wsseliya- / -kych Zwyklostech a dobrych obycžegich, y
uŽiwani Statkůow, / grůntůow gegich, Za nas a Potomky nasse, Bez prostržedků /
Zůstawůgem. ... / Gestliby kdy,
Miesto ktere, neb ktera osoba Miestska Statek / pozemsky, diedicžnie kaůpilj:
neb w Zastawe drželi neb yakym / koli obycžegem, ksobie pržiwedli, Tehdy to Miesto, neb osoby / wniem, magi
Ztoho Statků, wsseczko ucžiniti, a podniknůti, / podle Rytirzstwa nasseho, ale wssakž wyss nicz, než podle / Hodnosti toho Statků, yakž Za Starodawna, a protiw tomů / nemagj, se Staw
Miestsky, Žiadnymi Swobodamij Zastirati, / neb sobie protiw tomů ˙ake Zwlasstni
wyswobozeni od Po- / -tomkůow nassich
wygednawati, neb to protiw tomů vsta- / -noweni nassemů Žiadne moczy miti
nemůože a mijti nema. / Poniewadž Za
Starodawna Bywalo, tak yninij Swobody da- / -wame, Žie Žtiechto Knižetstwi a
Panstwi nassych, obywa- / -tele na žiadnů Woynů pržes Hranicze wytahowani Byti / nemagj: Pakliby kde
Potomkůow nassich Zswe dobre / wůole pržes Hraniczy
wZhůorů Wogensky wytahl, tomů / neb tiem, take Bůdů powninij Zold dawatj,
ÿako ginemů / Zoldneržj na ten czas se dawati a platiti Bůde, Wssakž /
ktoby dobrowolnie Z Zemie wen geti nehtiel, tomů Žadnemů / na pocztiwosti geho to vrazů nesti nema, ale gestližeby
se / wssecžka Zemie SLezska, oyake wytaženi Wogensky pro / obranů wssy Zemie a
neb protiw ne wieržiczym gednoste˙nie
/s. 7/ snesli tehda se take
nemagi ktomů cžiasů tůto Swobodů nassj / Zastirati Než cžiniti podle možnosti a
Starem rozdielenim Ze- / -mie SLezske, tak aby nadslůssnost obtiežowani nebylj
e[tc]. ... / Kdyžbychom my neb
Potomczy nassj, kdy Poddane nasse obe- / -slali ků obsazowani, neb ku
oppatrowani Zamkůow a / Miest nassich, a neb sycze Kÿake nasse Zwlastni
potržebie, / Tehdy pownini Bůdem, gim
Cželedj y Koniom potrzeby / dawati ... / Take
wyswobozůgem Poddane nasse, Žie oni Žiadnym wymyssle- / -nym obycžegem powinni
Byti Nemagj, ani žiadnemů potom- / -ků nassemů ÿaků Bernij neb Ssaczůnky
dawati, než Ztolika / Lide a Poddani gegich, Zlanů dwaczeti grossůow mincze /
obecznie Berne, a ktež lanůw nemagj, a we Zlych vrodach / tů wedle možnosti
gegich, to wZadny giny cžas, než kdyby / koli ktery Potomek nass, wStaw
Manžielsky wStůpowal, / neb Sestrů, neb dczerů Za můože wydawal. ... / Potomczy nassj Knižata OPPolska a
Ratiborska magi take / powinij Beÿti, kdyzby sami osobnie, w Knižetstwi
tiechto / dworem swym nebyli, aby Poddane sve Heÿtmanem Zem- / -skym cztnym Rytirskym Cžlowiekem w Zemij
osedlym oppa- / -trowali a oppatržilj e[tc]. ... / Paklizby se potomkůom nassim wZdy widielo, Heÿtmana / neosedleho w Zemij vsaditi, to ma stati przi gegich
wůoli, / ale wssak tak prwe nežli wten Vržad Heÿtmansky vweden / Bůde, aby se pržysahů wssem Poddanym
nassim Zawazal, / Ze ge ma prži wssech gich Prawich a Swobodach, Za / sPrawy a
vržadů sweho Bez porůsseni Zachowati. ... / A Zwlasstie take my y Potomczy nassj, neb gich Vržedniczy / nemame
a nemagi na Žiadneho Poddanych
nassich, kteržj by / se k sPrawie a rozeznani wolal yaků moczy sahnůti neb
/s. 8/ neb
sahati, Než ktoby se k sprawie neb rozeznanj wolal, geho prži / tom Zachowati,
a Sĺůd osaditi, namj a Rytirzstwem nassym oso- / -bamj Cztnymj a ktomů wolenymj
kterež bychom kde pržj Zholdů / propůstiti můseli , atů po
Žialobie y odporů, wyslyssicz obie / stranie, Czoby kolwiek nalezlj Za Prawo
vZnalj, na tom my a- /- Potomczy nassi, mame dosti miti, a strana drůha, to tež podniknůlj, / yakož se pak
ten poržadek, wginych Knižetstwi Zemie SLezske / tež Zachowawa. ... / A Zwlasstie
toto wysazůgem, gestližeby ktery potomek nass, neb / gine Osoby yakehož koli stawů, ktereho obywatele Zcžeho
wini- / -ti chtielj, Tehda Poddani nassj, nikam ginam nemagj potahowa- / -nij Byti, než gedne powinij
Bůdů przed Sůdem wtiech nassich / Knižetstwich Zrzizenijm, kteremů kždy
pržisedj odpowidati / a prawi Beÿti. ... / Pro wiecznu Pamiet Rodů nasseho,
dawame gim Korůhew a- / -Wogensky Znamenij, Worla naseho Zlateho S Korůnů Zlatů
w Mo- / -drym Poli, Kterehož nassi pržedkowe, krze swů Statecžnost / a
Cztnostne skůtky obdrželj, pod kterymž Take prwe gegih / Pržedkowe krwe swe
nelitowali saů proliwati, proti ne- / -pržatelom hrdel swych nasazůgicz.
Protožkdyžby se gim koli / wdalo w Pole wytahnůti, Tehda magj a mohů takowů Korů- / -hew, yako swe diedicze spůpne
wogensky Znamenij sobie k Po- / -cztiwosti, a neb sycze kobecznij potržebie pro
nassi wiecžnů / pamatků mijti a vŽywati, ÿako Cztni Rytirsstij Lide. / Tež gim dawame tehož Orla nasseho Zlateho k Pecžeti obeczne, Ze / toho bůdů moczy, po nassi Smrti vŽiwati,
kdyžby kolwiek Spolecžnie ocž sneslj a do wssech Knižetstwi a Kragůow nade- /
-psanych komů ocž psati mielj, neb podle Zemie Slezke Landtfry- / -dy
pecžetiti, a neb yak sycze potržeba toho
pržipadnůti By / mohla Bůd take k
Saůdom srocženi Osob, ÿakž se dale psati Bůde / gednem obyta Pecžet
vŽiwana nebyla, Než sPowolenijm wssy
/s. 9/ Obcze
Stawů Panskeho a Rytirskeho, a text aby Zmienien Byl tiemito /
SLowy Sigillům Důcatůům Oppoliensis et Ratiboriensis. / Wtom take Poddane nasse milostiwie opatrůgeme, aby oni se w Po- /
-tržebach swych Pracze a naklady vtrat wywarowati mohlj, / Žie Potomczy nassij magi pownini Belti, Když Osobnie w nadePsa- / -nych Knižetstwi Byti
neracžj, aby Heÿtmanů swemů
Žemskemů / Pržisažnemů, Lena a Poddany Statkůow Swieržowalj, Kdyžby / se koli
treffilo, Žeby se mezy osobami, trhowe
o Statky stalj, Bůd / diedicžnie neb na widrkaůff, neb Panijm wieno cžiniti, na
/ mnoze, neb na male, nicz, nepozůstawůgicz, aby ten Heÿtman / wZdy prži obie moczy miel, gim toho w pržitomnosti, neÿmenie /
tržech Z Rytirstwa osedlych, w nahorže dotcženych Knižetstwi / dopůstiti
poddawati, wssak wrchnosti nassy,
gednemů / každemů na geho
SPrawedlnosti wZdy Bez sskody, y Czeÿchůnk
/ a neb poznamenanij od Heÿtmana
ma wychazeti pod geho pecžeti, a tomů ma vPlna wyra dana
Beÿti, až List Z Kan- / -czelarigj ktomů Zrzizenj, podle Znienij tehož Czeichůnků wyprawen Bůde. ... / Když se trhowe o diediczne Statky dijti
bůdů, tehdy ode Sta weÿss / w
Kanczelaržij, Za Hlawni Listy nema
Brano Byti, než Zlaty / vhersky, od Widrkaůffů, ode Sta tržj wierdůnky SLezskych / grossůow, a od desyti Hrziwen rocžniho platů wienem osazenym, tež tržj wierdůnky. ... / Od Czeichůnků ktery od Heÿtmana wychazeti ma, tržj grosse,
/ od Smlůw a od održecženi a ginych wieczy, wsse podle / Stareho obycžege. ... / Czo se Kanczelarigj dotycže ta od Potomkůow nassich Cztenemů / Zachowalemů Cžlowieků, kteryby w Zemi Byl,
gesstoby se / Potomkom nassim ktomů Libiti a Hoditi mohl, ma Zwierže-
/ -na Byti, kdež yktomů Prožet Hlawni
a Pržiwiessůgiczy / weÿsazůgem, Ato takowů, Poniewadž Knižetstwa
/s. 10/ a Panstwi nasse, ků
Korůnie Cžeske diedicznie magj pržipogena / Byti, Zgedne Strany Pecžeti, Kral geho
milost sediczy w Magesta- / -tů, magicz Erby Kralowsti Cžieskeho, a Knižetstwi SLezskeho / wůokol sebe, a Zdrůhe strany Worla
nasseho Zlateho, yakž / toho sami w
vZiwani gsme, a takowů Pecžeti magj wssycz- / -kni Listowe, diedicžnij, Zastawnij,
wienny, y wsseliÿakowe / takowe potržeby stwrzowany Byti, a Poddanym wychazeti / tim sPůsobem, a Za takowe
Penize ÿakž se na Horže pisse, /
ale takowa Pecžet ma oPatržena, a od Heÿtmana
Zemskeho / takowů oppatrnosti, na
Zamků nassym Oppolj chowana /
Beÿti, A Zkaždeho krage aby
gedna Osoba ktomů wolena / Byla, kteražby podle Heÿtmana tů Pecžet Zapecžetilj, a ta / Pecžet nema se
odwirati, než w Rocze gednů totiž ten / Pondieli po Nedielj postni genž SLowe
Lethare, tů se wsseczkny / ty Osoby
weleny sgeti, Kanczlerž Z Listy ma take pržitomen / Byti, y SCzeÿchůnky, kterežby se wtom rocze Byti
Zbiehlj, / pržitom prže dložiti, atů Heÿtman
stiemi nassemij Osobamj, / magi ty Listy sLyseti, aby se Žadnemů nevkratilo, a
ge / tak Zapecžetiti, potom Zase tak Pecžeth
opatržiti, ÿakž / se tů pisse, a takowy [p]oržadek ma Rok od Roků, na
wiecž- / -ne cžiasy, od Potomkůow nassich Zachowan Beÿti. ... / Take
moczy Listů tohoto cžinime, Swobodne
trhy, wssem oby- / -watelom nassim, w
Miestech nassich, S gegich Rybamj, / Bůdto na mnoze, neb na male, neb na
Welkych Sum- / -mach, Bez wsseliÿake Pržekažky, neb na Zapowiedj nasse, /
neb uržadnikůow a Potomkůow nassich: ... Take
y Lide ge- / -gich poplatne oswobozůgeme czožbykolwiek ZhosPodarž- / -wi sweho
prodawalj, neb sobie khosPodarztwj
kůpowalj, / Žie Ztoho wsseho žiadneho Meÿta neboli Czla powinni dawati
/ nebůdů, kromie pržekůpnikůow a Lidj Czyzych, tij aby ÿakz
/s. 11/ od Starodawna vsazeno gest, platilj. ... Pržitom take / nema Zadny na Lidj,
gegich, mimo ržad a Prawo sahnůti /
Než kdoby kteremů yake winy miel, ty neb ten magi toho / prwe pržed Panem geho
winiti, neb obžialowati, a Pan / powinnen Bůde we dwů Nedielich poržad
Zbiehlych, od / Cžlowieka sweho
SPrawedliwie vcžiniti, ... . Pakližby
toho / nievcžinil, tehdy každy obywatel Miestsky, Bůde moczy
/ w Miestie toho Cžlowieka,
gestližeby w dlůhů dotykalo Pra- / -wem Miestskym obstawiti, a k slůssne Za
Platie prži Prawiti / ginacž necžinicz. ... / Toto gim Zmilosti nasse obzwlasstnie cžinime, kdyby ktery Ry- /
-tirsky Cžlowiek, Bez diediczůow Můzskeho
Pohlawi Ztohoto Swieta / Zssel, adczer po sobie nechal, a Statek w Pozemskem
Prawie / miel, tiech abychom my ani Potomczy nassy Žiadnemů / nedawali, adawati
nemame, a nemagj, Žiadnym wymissle- / -nym obycžegem, Bez Swobodne wuole
Stryczůow neb Po- / -růcznikůow a Pržatel krewnych a Pržirozenych gegich /
kterymžby Bliskosti sPrawedliwie naleželj. ... / Gestližeby pak se treffilo, Žieby niektery Cžlowiek Rytirsky / Z
Swieta Zssel a Syrotkůow po sobie mladych obogiho / Pohlawi nechal, a tiech Žeby se Streÿczowe, neb
pržirozenij / Pržatele, podgiti nechtieli, Koppatrowani a wiernemů /
Porůcženstwi, takowy po Smrti Syrotkůow, do Napadů / ponich nicz nema mijti,
Než tij dalssy Streÿczy, kteržjby / se wtů oppatrnost dalj, magj Napad
ponich Bratij, a / w ssakž Takowych wssech Syrotkůow, aby vržad nass / a Prawo
Zemske dohlidalj, pokůdžby se gim Za Sprawedli- / -we Zdalo, aby wswych mladych
Letech, na Statczych swych / nehinůlj ... / Gestliby ktery Rytirsky Cžlowiek obywatel Zemsky, wkterym
/s.12/ koli Miestie nassem Zyake koli pržihody, neb pržiecžiny, czo vcžynil, / wpokůtů a trestani vPadl, by
se y Hrdla dotykalo, tehdy Mie- / -stiane nemagj moczy
Sostrosti Prawa nanieho sahnůti, než
/ geho wZawazek neb do wazby podle
prowinienj wZyti, a Heÿt- /
-manů Zemskemů nie miesskagicz tů przihodů,
y osobů oZnamiti / a Heÿtman ma
obeslati ktomů Ssest Starssich z Rytirstwa, / a dwie Osoby Miesta, wsse
Pržisažne a nestranne, tij magj / tů wsseczků przij, ocž ten Rytirsky Cžlowiek
Zassel, dostatecž- / -nie pržeslysseti, y geho
dati pržad sebe postawiti, gestližeby / se pak tů nasslo, Žeby winen nebyl,
Žieby se mohl Ztoho sPra- / -wedliwie wymieržiti, tehda ma toho vžiti, a
Zawazků neb / wiezeni prazen Byti, Pakližby tů od tiechž Osob vZnano Bylo, Žeby
Skůtek tehož Rytirskeho Cžlowieka, na Hrdlo se wztahowalo, /
yakžto o Swawolny mord, Lůpeže, neb ktomů podobny / wieczy, tehda to takowym vZnanim, ma ten Uržadů
Miest- / -skemů wydan wmocz Byti, aby
se Swata SPrawedlnost / dokonala. ... / Ponewadž sme take prži sobie Zmilosti nasse rozwažowalj, / yaka
welka potržeba toho gest, wssem
nassim Poddanym / naHože pssanym, aby
wtiech Knižetstwi a Panstwi nassich /
Saůdowe Zržizeni Byli, Kdež y take nab woto, swymi pokor- / -nymi Prozbami,
snažnie stawali, y my gsaucže naklonienj / ktakowym gegich Prosbam, takowy
vržad Prawa a Saů- / -dy, gsme gim wydalj, a vstanowilj, na wiecžne cžiasy, /
tak, a na tyto SPůosoby. ... / Každy
Krag, aby pržj swych prawich, podle Prwnieÿssich / obdarowani aZwyklosti Zachowan
Byl, ado Maÿdebůrků / ani nikam ginam se nestrhowali, tolka ků Prawů a Zrži- / -zenemů Saůdů wrchnimů, ktery w Oppoli gednů w Rocze / a
drůhy w Ratiboržj držan Byti ma ... Tij Saůdowe / držani Byti magj na tyto
cžiasy, w Oppoli tů Niedieli Zgezd
/s. 13/ po Stržedoposti, a hned na Zoÿtržij Slyssenij, a w
Ratiborže den / Swatecho Bartholomiege sgezd, a na Zeytrzij
slyssenij. ... / Ktiem Saůdom se
mohů tahnůti a odwolati, a na gegich
wy- / -roků, Czele mocznie, nikam se giž dale ne odwolawagicz Prže- / -stati, Wssak
tak komůžby se nezdalo, pržij Saůdů pržise- / -diczym a Zwyklym Prawie Zůstati,
ten ne do Magdebůrků / Než ktomů wyzssymů Prawů Bůde se moczy odwolati, / totiž
odporna strana, nežalobna, atů cžoz gemů ne˙deno / bůde, to každy trpieti ma,
Bůd Czyzy neb domaczy, pod Stra- / -czenijm tiech Saůdczy. .../ Ittem Saůdczy wtom wylkem Saůdů, Byti
ma dwanaczte, a / tžinaczty Heÿtman,
atij w sseskni ytež Heÿtman
Pržisahů / k Saůdů vcžiniti magj, a
Ztoho Saůdů žiadny odpůsstieni /
nebude moczy wZyti, Lecž toho slůssnů
Pržicžinů vkaže, a / gestližeby ktery kSaůdů z Pržicžiny slůssne odpůsstieni
wZal, / tehda Heÿtman stiemj Saůdczymj, gniecho magi woliti, a ten / Saůd Zahageny Byti ma. ... / A take ge tim obdarůgem, aby Praw swych wtom Saůdů / welkym mohli poprawiti, / powyssiti, y vgiti, SPowo- / -lenim
wssech Stawůow, yakžby
se gim vŽitecznie a porža- / -nie Zdalo, tak aby každy chudy y Bohaty, wsseliyakeho / Stawů, ksPrawedlnosti swe, Bez odpornosti pržigiti / mohl. ... / Ittem tež [ge] tim
obdarůgeme, ktožby chtiel nas neb Potomky / nasse, neb Heÿtmana, kteryž Bude vsazen Zcžeho winiti, / bůdem powinnij ků Prawů
stati, a prawi Byti, každemů / tů prži tiech prawich Zržizenych, kterež sme gim Zmilosti / swe Zržiditi racžilj, Kdež
Poddani nassj, podle tohoto nasseho
/s. 14/ obdarowani, magi byti w Prawym v Plnym vŽiwanij, wsseho toho
/ czo gim ted milostiwie a mocznie dawame, a oni na Bůdůcže cžasy / diediczy a
Potomky swymj, prži wssech swych Swobodach, Wysa- / -dach, Vžadech, Sůdůow,
acžož kolwiek wtomto Listů nassem / obsaženo gest, Bez wsseli˙ake przekažky
Zůstaweni Byti, na wiecž- / -ne cžiasy, Wssak nam a Potomkůom nassim, na
wrchnosti / nasse powinnostech Bez Sskody, a moczy Zwlasstnich a nacHorže / dotcženych zapisůw Kralowskych,
y wssech Stawůow Kralow- / -stwi Cžeskeho,
kteržizto nam a Potomkom nassim, yako moczne- / -mů Knižeti a Panů
pržipaůsstiegj a Stwrzůgi, pod Kra- / -lowsků a Zemsků pecžeti. ... / Ktomůto kewssemů czose wtomto Listů
pisse gich milosti / Kralůow Cžeskych, yako nasse Prawe a vžadne Potomky Za- /
-wazůgem, a grůntůgicze na nassy Knižeczy plnů mocznost, / kteraž nam po
Pržodczych a Swobod nassich naležj, y
vwieržiw- / -se takowym Zapisůom, Za nas a Zawsseczky Potomky nassy, / knižata
a držitele Knižetstwi OPPolskeho a
Rattiborskeho, / a Kragůow knim
pržislůssegiczych, slowem nassim Knižeczym / wirů dobrů Kržestiansků, slibůgeme
a Pržiržikame wssecz- / -ky nasse Poddane, y gich diedicze, Erby, a Potomky
oby- / -wate[le] Knižetstwj a Kragůow na Horže
Psanych a sPogenych, / prži wssech
tiech Artykůlich, Hlaůzůlich a Půntich, / ninij ÿako Potomnie, a Potomnie
ÿako ninij, wiernie Bezel- / -stwie, stale a Prawie Zdržeti, sami Žiadne
pržekažky gim ne- / -cžinicz, anij komů cžiniti nedopůsstiegicz. ... / A Zwiragicz napominame weÿss
dotcženů geho Kralowsků / milost,
geho mi[l]o[s]te Erbůom Kralůow Cžeskych, a wssech / Stawůow Kralowstwi Cžeskeho, Ponewadž pržedkowe nassy / slawne
Pamieti, niekdy oswyczene Kniže, Kniže
Kazymir /s. 15/ Kniže Oppolske, Za
sebe a Syny swe, Boleslawa, Wladislawa, / y Za Potomky gich, se gich milostem
Kralom, a Korůnie Cžeske, / dobrowolnie Bez wsseho pržinůczeni skrz Pržatelske Smlůwy / poddawalj, my take po
Pržedczych nassich se Poddanie Zacho- / -wawalj, y pržedkem toho wiecznie stržihlj, aby Knižetstwi / a Panstwi nasse, Žiadnemů než Kralowstwi
Cžeskemůu se / dostalo, a pržipogeni Byli, aby wssech Poddanych nassich, / pržitom wssem tež Zachowali,
wochraniowalj, a obha- / -gowali Bez
umenssenij. ... Tomů na Swiedomj / a
wiecžnemůu Zdrženij, Pecžet nassi Knižetsků, ktomůto nasse- / -mů Listů, gistym
nassym wiedomijm, pržiwiesyti gsme roz- / -kazali Genž gest dan a Psan w
OPPoli den / narozenj Matky Božj, Letha od narozenij Pana Krysta Tisyczeho / pietisteho tržiczateho gedneho, Pržitom saů Byli Oswiczena /
Knižata, a Pan Pan, Pan Karel Kniže Minsterbersky w SLezy / OLessnisky, a Hrabie Kladsky e[tc]. Neÿwyzssy Heÿtman Horni / ydolni Slezy, a geho
Lasky Syn Kniže Gidržich, Kniže / Minsterbersky, pani Vgczowe nassj milj, A
Statecžni / Rytirže, Urozeny Wladiky, Hanůss
Seÿdlicz ZSsnifeldů / na Bůrgklenie Jawarskym, Heÿtman Knižetstwj Swydnicz- / -keho a Jaworskeho, dyprant
Czetwis Z Kinsperků, mar- /-ssalek nass, Gottffridt adelsPach Z Mykelsdorffů,
Mattes Loga Zmalerdorffů, y gnie Raddy, wiernj / nassy milij, a Giržik Nawoÿ
Z Lozmirže Kanczlerž / nass, kteremůž tento List Był porůcžen. ... /
Kgegichžto ponižene a
pro gegich dobre cztne chowani, a
wier- / -ne SLůzby gsaů pržedkom nassim Kralům Cžeskym y
/s. 16/ Korůnie Cžeske, a Knižatom OPPolskym a Ratiborskym, až Posowad
/ cžinilj, a na potom tim snažniegj cžiniti moczy a pownini. Bůdů / na
klonienij gsaůcze S dobrym rozmysslem, a nassimi gistym wie- / -domim, S Raddů
wiernych nassych milych moczy Kralowsků / w Cžechach, a ÿakožto neÿwyžssj Kniže SLezke gmenowanym / Stawůom,
wÿssdotcženych Knižetstwj, takowe Waÿ Sady, / Swobody, obdarowani,
nadani, a Starobilych dobrych, chwa- / -litiebnych Zwyklych poržadkůow,
wssech Praw a SPrawedli- / -wosti, gsme chwalilj,
a potwrdilj, a timto Listem yakožto / Kral Cžesky, a neÿwyssy Kniže SLezke
wiedomie, we wssem / gich Znienij, položeni, y Půnktich, Klaůzůlech, Artykůlich
/ Schwalůgem obnowůgem, a potwrzůgem, chticze tomů konecž- / -nie aby pržitom
odkaždeho Cžlowieka, gmieni, držani,
a nepo- / -růssitedlnie Zachowani
Byli, Bez nassj, Bůdůczych nassich, / Kralůow Cžeskych, a Neÿwyzssich
Knižat SLezkych, y take OPPolskych a Rytiborskych, y ginych wssech Lidj wsseli-
/ -yake pržekažky a odpornosti e[tc]. ... / Wssakž timto milostiwym doloženijm kdyžby Heÿtman nass / wrchni, Saůdcze Zemsstij a cžasto psani Stawowe
wyssdot- / -cženych Knižetstwi OPPolskeho
a Rattiborskeho, Praw swych / pržicžiniti, neb vŽiti chtielj,
yakžby toho kdy potržeba kaza- / -la,
aby se to sPowolenim a wůoli nassj, a Bůdůczych Kra- / -lůw Cžeskych, a Knižat OPPolskych a Ratiborskych daalo, / a gestližeby se kdy vdalo,
Žieby kdo Zobywatelůow giž / psanych Knižetstwj nas, neb bůdaůczy nasse, yako
Kni- / -Zata OPPolska a Ratiborska, a neb Heÿtmana
nasseho / Wrchniho tehož Knižetstwj, pržed Saůdy winiti
chtiel / bůdeme my a Bůdůczy nassj, powinnj ků Prawů, skrze
/s. 17/ prokůratora nasseho,
a Heÿtman nass osobů swů, neb
skrze Zmo- / -cznieneho stawati a
Ztiech wieczy, cžozby se grůntů, Statků / dlůhů neb Peniez wtiech Knižetstwi
dotykalo, odpowidati, / a Prawi Byti, Pržikazůgicze
wssem obywatelůom a Podda- / -nym nassim Ze wssech Stawůow Kralowstwi nasseho
/ Cžeskeho, a Knižetstwi SLezkych
Ninieÿssim a Bůdůczym / wiernym nassim, milym abysste weÿss psane
Stawy gme- / -nowanych Knižetstwi nassich diedicžnych ninieÿssich y- /
-bůdůczych, pržitomto Schwaleni,
obnoweni, a potwrzeni / nassem, Bez wsseliyakych Zmatkůow a odpornosti nyni y-
/ -naBůdůczy wiecžne cžiasy, Zachowali,
Žadnych gim wtom / pržekažek necžinicze, ani komů ginemů cžiniti dopůsstie- /
-gicze pod vwarowanim Hniewů, a
nemilosti nasse Kralow- / -ske, diediczůw nassich, a Bůdaůczych Kralůow Cžeskych a / Ne˙wyzssich Knižat SLezkych
Oppolskych a Rattiborskych, / Wssakž toto nasse milostiwe obdarowani
a potwrzenij / ma Byti Bez Vgmy Wrchnosti nassj Kralowske, diedi- / -czůw
nassich, a Korůny nasse Cžeske, ytake potomnich / Neÿwyssich Knižat Sleskych Oppolskych a Rattibor- /
-skych, ninieÿssich ybůdůczych. ... Tomů
na Swie- / -domi Pecžet nassy Kralowsků, ktomůto Listů sme prži- / -wiesyti
rozkazali. ... Dan na Hradie nassym / Prazskem, w Nedielj
pržed SLawnym Hodem Panny Ma- / -rie
hromnicz[nej]. ... Letha Tisyczeho Piectisteho / Padesateho Osmeho, a Kralowstwi nassich Ržimskeho / Osmeczydtmeho aginych Tržidczateho
drůheho. ... / Ferdinandůs m[anu
propri]a /koniec/
/s. 18/ My Půrgkmistr a Radda Miesta
OPPawy, Znamo cžinime / timto Listem, nassem wssem wůobec, kdož geÿ
vZdržij, a nebo cztůcze / slysseti Bůdů, a Zwlastie tů kdež naležj, Žie sme
widieli, / a w Růku nassich mielj, List na Pergamenie, Sweliků wy- / -sůtů
Pecžeti, Geho mi[l]o[s]t[i]e
Czysaržske Pana nasseho Ne˙milo- /
-stiwieÿssiho, na Pismie,
Pecžeti y Pergaminie, czely anepo- / -růsseny, kteryž SLowo od SLowa takto Znij a Za wira / ÿakž nahorže wtomto Listů nassim napsano stogj.
/ A Pro Lepssi toho gistotů a důowiernost Pecžet nassy /
Miessků, ktomůto Listů nassemů Pržiwiesyti gsme / dalj: ...Genž dan a psan w OPPawie ten Pondielj / przed Swatym Giržjm, Letha
od narozenij Syna / Božiho Tisyczeho
Pietisteho Padesateho dewateho.
(znak pisarski – nierozczytany)
(tłumaczenie na język polski)
My Ferdynand, z łaski bożej król rzymski, po wieczne czasy
pomnożyciel Rzeszy, król węgierski, czeski, dalmacki, chorwacki itd., Infant
hiszpański, arcyksiążę habsburski, margrabia morawski, książę luksemburski i
śląski, margrabia łużycki itd. Oznajmujemy tym to naszym pismem to, że zostali
do nas wysłani posłowie stanów: szlacheckiego (pańskiego = niem. Herrenstand),
duchownego i rycerskiego z księstw naszych dziedzicznych: opolskiego,
raciborskiego i głogóweckiego oraz innych ziem do tych księstw przynależących,
aby nas uniżenie prosić, abyśmy im miłościwie, jako król czeski i najwyższy
książę Śląska, raczyli potwierdzić wszystkie przywileje, wolności, zwolnienia,
darowizny, nadania, starodawne zwyczaje i wszystkie prawa oraz wyroki, które
przez naszych przodków, posiadaczy wyżej wymienionych księstw, a na ostatku od
ostatniego niegdysiejszego księcia Jana opolskiego, były im dane. Którego to
przywileju im nadanego, przez
wymienionego księcia Jana, słowa są następujące:
Tekst przywileju
Jana II księcia
opolskiego
W imię Świętej i nierozdzielnej Trójcy
amen. My Jan z łaski bożej na Śląsku książę opolski, głogówecki, raciborski
itd. Oznajmiamy, na wieczne czasy, tym to naszym pismem, tym którzy czytać lub
czytanym słyszeć go będą, żeśmy uważnie
rozważyli w sercu naszym, tak jak nas Pan Bóg wszechmogący raczył ze swej
niezmiernej łaski i miłości, po przodkach naszych powołać i wywyższyć do stanu
książęcego, a w tym czasie, z miłości swojej świętej, pomnożenia wszelkiego
dobra, udzielić nam raczył, nie tyle z powodu naszych znamienitych działań,
trosk i starań, ale przede wszystkim
dzięki jego boskiej łasce, my i wszyscy mieszkańcy księstw i dóbr naszych, z
wielu kłopotów i niebezpieczeństw zostaliśmy wybawieni, władza naszą umocniona, życie mieszkańców ostatecznie
zabezpieczone, zaś my pamiętając cośmy z łaski jego świętej otrzymali i aż do
tych czasów utrzymali, sprawiedliwie i słusznie z tego wnosimy, że skoro nas,
Pan Wszechmogący, jako doczesnego Pana nad naszymi poddanymi miłymi i wiernymi,
ustanowić raczył, przeto my powinniśmy myśleć i nie opuszczać ich w łasce i
szczodrobliwości naszej książęcej, dlatego też aby, po naszym zejściu z tego
świata, kiedy wraz z nami, gdy w grób zostaniemy położeni, sławny i odwieczny
ród nasz przestanie istnieć, imię nasze książęce w przyszłości nie było
zapomniane, My z takich pobożnych i
słusznych przyczyn, naśladując w tym dawnych, sławnej pamięci książąt śląskich,
którzy także bez potomków i dziedziców ten świat opuścili, rozważnie to
przemyślawszy, a także za radą niektórych naszych przyjaciół i specjalną radą
naszych wiernych, oświadczamy żeśmy na wieczną pamiątkę, wielebnym Prałatom,
urodzonym Panom, mężnym Rycerzom, znakomitym Panoszom i przezornym miastom w
księstwach naszych: opolskim, głogóweckim i raciborskim i wszystkich ziemiach
władztwa naszego, które do tych księstw przynależą, także i naszym wiernym i
miłym poddanym, którzy nie oszczędzając gardeł i majątków swoich, przodkom
naszym oraz nam wiernie i pokornie służyli i służą, niektóre szczególne
wolności, łaski i prawa dali i nimi ich obdarowali. Które to łaski i nadania
oni, dziedzice ich oraz następcy i ich potomkowie, będą posiadać, nimi się
cieszyć i ich używać na wieczne czasy. Tak to, nadanie takie, mamy moc i prawo
uczynić, na mocy osobnego zapisu i potwierdzenia Najjaśniejszego Księcia i Pana
Ferdynanda, króla rzymskiego, węgierskiego i czeskiego itd., arcyksięcia
habsburskiego, margrabiego morawskiego i księcia śląskiego itd., Pana naszego
najmiłościwszego, który został wydany w Pradze w dzień świętego Bartłomieja
apostoła bożego, w roku pańskim [tysiąc] pięćset dwudziestym ósmym. Tak to w
tym piśmie potwierdzającym, wszelka nasza władza i panowanie nasze jest
odnowione, stwierdzone i dane, nic z tego nie ująwszy, tak jak przodkom naszym
książętom opolskim, głogóweckim i raciborskim przynależała. Tak to żeśmy
również to pismo, dla umocnienia i lepszej istoty naszego nadania, poddanym
naszym wyżej wymienionym, jako trwałe zabezpieczenie (grundfest), w ręce ich
wydali, aby oni i ich dziedzice i potomkowie, znać mogli, żeśmy ten przywilej,
z miłości naszej książęcej, nie [tylko?] jako Pan, ale i jako ich ojciec,
podług naszej najwyższej władzy, im na wieki dali. Zatem, mając na uwadze
wszelaką naszą nieustającą, książęcą władzę, my jako dziedziczny książę i
dobroczyńca, książę opolski, głogówecki i raciborski, za nas i potomków
naszych, mieszkańców tych księstw i ziem, im samych, ich dziedziców i potomków,
jak to najużyteczniej być może, na mocy tego Listu, obdarowujemy, łaskę im
czynimy i wolności nadajemy, tak jak są tu one poniżej spisane: Na początek to
są dobra i ziemie nasze, których ten nasz przywilej, wszystkich wspólnie i
jednolicie dotyczy, najpierw należące do księstwa opolskiego: Opole, Głogówek,
Strzelce, Koźle, Toszek, Olesno, Gliwice, Lubliniec, Biała, Prudnik, Niemodlin,
a do księstwa raciborskiego te ziemie: Racibórz, Żory, Rybnik. Również
ustanawiamy, że te księstwa, ziemie i dobra nasze, obecnie i w przyszłych
czasach nie mają być rozdzielone, ani przez sprzedaż, ani przez żaden zastaw,
ani nadaniem, ani przez jakikolwiek podział, ani w żaden inny wymyślony sposób
i będąc tak mieszkańcy, jak i ustrój ziemski połączeni w jeden organizm po
zapłaceniu należności, która podług umów, po naszej śmierci, jest należna Jego
Królewskiej Miłości, albo potomkom Jego Królewskiej Mości królowi czeskiemu, od
jego łaskawości Oświeconego Księcia i Pana, pana Jerzego, margrabiego
brandenburskiego itd., jako od pana zastawu, poddani, księstwa i dobra nasze,
bez naruszenia przywilejów i swobód, na wieczne czasy przyłączone mają być,
jako nierozdzielna część, do kamery królewskiej i do Korony Czeskiej. Następnie
Poddanych naszych wszystkich stanów, żadnego nie wyjmując, tymto miłościwie
obdarowujemy, że jeśliby zaszła potrzeba, aby po naszej śmierci, nowemu i
dziedzicznemu królowi czeskiemu sprawiedliwie hołd i przysięgę mieli uczynić to
hołdu tego nie mają inaczej wykonywać, ani do niego być przymuszani, jak tylko
na zamku albo w mieście naszym w Opolu, albo w Raciborzu, albo też w tych
dobrach, które do księstw przynależą. Takoż również przez to nadanie nie mają
być umniejszone nadania wymienionych ichmościów, które sławnej pamięci nasi
przodkowie, albo i my, uczyniliśmy, którejkolwiek ziemi w sposób nadzwyczajny,
albo ludziom tamtejszym wspólnie, czy osobno. Już to wszystko, co kto tam był
pierwej otrzymał, ma w sposób nienaruszony zachować. Również tedy jawnie i
prawnie, im wszystkim wspólnie potwierdzamy wszelakie ich majątki, w
sprawiedliwym są posiadaniu których. Z nich to mają i mogą oni korzystać i ich
używać, ze wszystkimi użytkami i dobrami jakie tylko mogą być, a ma mocy tego
pisma w naszym i potomków naszych imieniu, bez wyjątku ich pozostawiamy, przy
zachowaniu wszystkich dokumentów, wolności, praw, łask, zwolnień, użytków i
pożytków, i wszelakich zwyczajów i dobrych obyczajów oraz w korzystaniu z tych
dóbr. Jeśliby kiedyś miasto któreś, albo mieszczanin jakiś majątek ziemski
kupił praewm dziedzicznymł, albo w zastawie trzymał, albo jakimkolwiek sposobem
sobie zatrzymywał, wtedy to miasto, albo osoby w nim [mieszkające] mają z
powodu posiadania majątku ziemskiego, to wszystko czynić i przedsiębrać co
rycerstwo nasze, ale jednakowoż nic więcej ponad wartość tego majątku, tak jak
dawniej było, a wbrew tym powinnościom nie ma się stan mieszczański wymawiać
żadnymi przywilejami, albo wyjednywać od potomków naszych, szczególne jakieś
zwolnienia z tych powinności. Nic co jest wbrew temu naszemu postanowieniu,
żadnej mocy mieć nie może i mieć nie ma. Ponieważ i dawniej tak bywało, tak i
teraz przywileje dajemy, że mieszkańcy tych naszych księstw i dóbr na żadna
wojnę za granice wyprowadzani być nie mają; Jeśliby jednak któryś z potomków
naszych ze swej dobrej woli za granicę do boju wojska wyprowadził, to wtedy
będzie obowiązany im żołd dawać, tak jak innemu żołnierzowi, na ten czas się
dawać i płacić będzie. Jeżeli jednak ktoś dobrowolnie z ziemi tam iść nie
chciał, wtedy nie ma to szkodzić jego czci, ale jeśli cała ziemia śląska
ustaliła jakąś wyprawę wojenną dla obrony całej ziemi, albo przeciwko
niewiernym, w takim czasie nikt nie
ma się przywilejem tym zasłaniać, ale ma wyruszyć według możności, podług
przynależności do ustalonej ziemi śląskiej, tak jednak aby ponad swe możliwości
obciążony nie był. Gdybyśmy my, albo potomkowie nasi poddanych naszych wezwali
do zabezpieczenia, albo obsadzenia zamków i miast naszych, albo też z
powodu jakiejś naszej własnej potrzeby,
to wtedy będziemy zobowiązani zaspokoić potrzeby ich samych, oraz czeladzi i
koni. Także nadajemy poddanym naszym przywilej, że żadnym wymyślonym sposobem
nie są zobowiązani nam, ani potomkom naszym płacić podatków, lecz tylko ludzie
i poddani ich, z łanu podatku dwadzieścia groszy obecnej wagi [płacą], chyba że
łanów nie mają, albo w przypadku nieurodzaju, to wtedy według ich możności, ale
to tylko w ten czas, gdyby któryś z naszych potomków w stan małżeński
wstępował, albo siostrę lub córkę za mąż wydawał. Potomkowie nasi książęta
opolscy i raciborscy zobowiązani są do tego, aby w przypadku gdyby w tychże
księstwach z dworem swym nie przebywali, mają dla swych poddanych ustanowić
starostę ziemskiego, który ma być szanowanym rycerzem w ziemi osiadłym. Jeśliby
zaś potomkowie nasi chcieli ustanowić starostą człowieka w ziemi nieosiadłego,
to ma być według ich woli, ale w ten sposób, aby zanim człowiek ten na urząd
starosty zostanie wprowadzony, to ma przysięgę wszystkim naszym poddanym
złożyć, że ich przy pełnieniu urzędu swego, bez naruszenia, przy wszystkich ich
prawach i swobodach zachowa. Nade wszystko, tak my jak i potomkowie nasi oraz
ich urzędnicy nie mamy i nie możemy żadnego poddanego naszego, który by przed
urzędem chciał stanąć albo żądał procesu, w jakikolwiek sposób tknąć albo
dotknąć. Ale gdyby ktoś chciał przed urzędem stanąć, albo żądał procesu, mamy
jego wolę uszanować i ustanowić sąd złożony z rycerstwa naszego i szanowanych
osób, które do tego powołane musielibyśmy z hołdu zwolnić i przed tym sądem wysłuchać oskarżenia i
obrony obu stron, co by tylko ustanowili i za prawo uznali na to my i
potomkowie nasi mamy się zgodzić, a druga strona też ma to przyjąć, według tego
jak się to w innych księstwach ziemi śląskiej utrzymuje. Nade wszystko zaś ten
przywilej nadajemy, że jeśliby któregoś
potomek nasz, albo i inna osoba jakiegokolwiek stanu, któregoś z
mieszkańców by oskarżyła, wtedy poddani nasi nigdzie indziej nie mają być
sądzeni, jak tylko przed sądem ustanowionym w tych naszych księstwach, w którym
każdy ma prawo brać udział, przez niego może być powołany i do którego ma prawo
się udawać. Na wieczna pamiątkę naszego rodu, dajemy im chorągiew i znak
wojskowy: orła naszego złotego ze złotą koroną w błękitnym polu, którego nasi
przodkowie, ze względu na swoją odwagę i chwalebne czyny otrzymali, pod którym
takoż pierwsi ich przodkowie, niczego nie żałując, krew przelewali a przeciwko
nieprzyjaciołom gardła swe narażali. Dlatego też gdyby się im kiedyś zdarzyło
[zbrojnie] w pole wyjść, wtedy mają i mogą tą chorągiew jako swoje wspólne i
dziedziczne zbrojne godło sobie dla zaszczytu, a również z uwagi na obecne
potrzeby na naszą wieczną pamięć mieć i
używać jako zacni rycerze. Takoż im dajemy tego orła naszego złotego na pieczęć
urzędową, której będą mogli używać po naszej śmierci, gdyby cokolwiek
wspólnie ustanowili, albo gdyby w
imieniu wszystkich księstw i ziem wyżej wymienionych, komuś coś pisać mieli,
albo aby pieczętowali pokoje ziemskie (landfrydy) zawarte w ziemi śląskiej,
albo gdy zajdzie potrzeba, używaną być mogła także w sądach, w obecności
zebranych jak to dalej będzie opisane. Jedno wszak zastrzegamy, aby ta pieczęć
była używana tylko za powszechną zgodą wszystkich: stanu pańskiego i
rycerskiego, a tekst na pieczęci był zastąpiony tymi słowami: Sigillum ducatuum Oppoliensis et
Ratiboriensis. Tym także naszych poddanych miłościwie obdarowujemy, aby sie
w razie potrzeby, przed zabiegami, staraniami i kosztami ustrzec, mogli, że
następcy nasi powinni, skoro nie będą raczyli być osobiście w wymienionych
księstwach, [opiece] starosty ziemskiego zaprzysięgłego, lenna i dobra poddane
powierzali. Gdyby zaś doszło między kimś do umów o majątki dziedziczne albo o
zakup albo wiana dla panien na jakikolwiek sposób uczynione, żadnego nie
wyłączając, to wtedy starosta będzie miał zawsze taką władzę aby im to, w
obecności co najmniej trzech spośród rycerstwa osiadłego w wyżej wymienionych
księstwach, umożliwił na mocy prawa naszego zwierzchniego, każdemu jednemu
sprawiedliwie i bez szkody i wyceny a i pismo przez starostę ma być sporządzone
pod jego pieczęcią, a to ma być w pełni wiarygodne do czasu, aż dokument z
kancelarii, stosowanie do tego rozporządzenia według brzmienia tychże zapisów
będzie sporządzony.
Gdyby miały miejsce spory o majątki
dziedziczne, wtedy w kancelarii za wydanie dokumentów stwierdzających prawa
własności, opłaty nie ma być więcej branej niż jeden złoty węgierski od stu, od
sprzedaży trzy wiardunki śląskich groszy od stu, a od dziesięciu grzywien
rocznego dochodu tytułem wiana także trzy wiardunki [groszy śląskich]. Od
wyceny, której dokonuje starosta, trzy grosze, od umów, odwołań i od wszystkich
innych decyzji według dawnych obyczajów. Co się kancelarii tyczy, to ma ona
przez potomków naszych, jeżeli tak by im odpowiadało i spodobało się, być
powierzona człowiekowi zacnemu i doświadczonemu, który byłby tutejszy. Jego też
do przywieszanie pieczęci zobowiązujemy. W związku z tym, że księstwa i ziemie
nasze do Korony Czeskiej mają być dziedzicznie przyłączone, to ma ona tak
wyglądać: z jednej strony pieczęci król Jego Miłość, siedzący w majestacie,
mający herby królestwa czeskiego i księstwa śląskiego wokół siebie, a z drugiej
strony orła naszego złotego, którego sami używamy. Taka pieczęcią mają być
potwierdzane wszystkie dokumenty stwierdzające prawa dziedziczne, zastawy,
wiana i wszelkiego tego typu sprawy, a poddanym naszym mają być w ten sposób
wydawane i za taką opłatą, tak jak to zostało wyżej opisane. Pieczęć ta ma być
chroniona przez starostę ziemskiego i z troską przechowywana na zamku naszym w
Opolu. Z każdej ziemi ma być wybrana jedna osoba. Mają one razem ze starostą troszczyć
się o bezpieczeństwo pieczęci. Pieczęci tej nie należy wyciągać jak tylko jeden
raz w roku, a to w poniedziałek po niedzieli postnej Letare. Wtedy te wszystkie
wybrane osoby mają się zebrać, również kanclerz ma być obecny i ma przedłożyć
dokumenty i rozliczenia których by w tym roku dokonano. Wtedy starosta ze
wszystkimi tymi osobami mają te dokumenty kazać sobie przeczytać tak, aby się
żaden nie uszedł ich uwagi i mają je zapieczętować. Następnie zaś mają pieczęć
zabezpieczyć, tak jak to opisane zostało. Taki porządek ma co roku, na wieczne
czasy, przez naszych potomków być zachowywany. Także na mocy tego listu
wszystkim naszym mieszkańcom targi w miastach naszych wolne czynimy z ich
rybami, bądźto na duże bądź na małe albo i na wielkie sumy bez jakiejkolwiek
przeszkody, albo wyjątku z naszej lub urzędników, albo potomków naszych strony.
Także poddanych ich z danin uwalniamy, cokolwiek by z gospodarstwa swego
sprzedawali, albo dla siebie do gospodarstwa swego cokolwiek kupowali, nie mają
z tego tytułu żadnego cła płacić, oprócz kupców i obcych. Ci, tak jak od
dawnych czasów jest ustanowione, mają je płacić. Przy tym nikt nie może ich
poddanych, z ominięciem prawa i przywilejów, dotknąć. Jeśli by zaś ktoś kogoś o
coś oskarżał to ma najpierw go przed jego panem obwinić i oskarżyć. Pan
powinien wtedy w ciągu dwóch tygodni nad swoim poddanym sprawiedliwość uczynić.
Jeśliby jednak tego nie dotrzymał, wtedy każdy mieszczanin, jeżeli by w sprawie
o dług chodziło, będzie mógł w mieście tego człowieka, według prawa miejskiego,
zatrzymać i nic innego nie czyniąc, doprowadzić do tego, aby ten należność
uregulował. To też im z łaski naszej w szczególny sposób nadajemy: Gdyby któryś
rycerz bez męskich dziedziców zszedł z tego świata i córek po sobie również nie
zostawił, a majątek ziemski dzierżył, tego ani my, ani potomkowie nasi nikomu
nie damy, ani nie nadamy w żaden sposób bez wolnej woli ich stryjów,
poręczycieli, przyjaciół albo krewnych, którym by prawa z tytułu bliskości
pokrewieństwa, sprawiedliwie przynależały. Jeśliby jednak tak się stało, że
któryś rycerz z tego świata zszedł i zostawił po sobie małoletnie sieroty
obojga płci, a stryjowie i krewni nie chcieli się o nich troszczyć ani nimi
opiekować, to po śmierci sierot, nic nie mają po nich dziedziczyć, a majątek
dostać mają ci dalsi stryjowie, którzy by tymi sierotami się opiekowali. Wszak
sieroty te, dopóki by tylko to uważali za sprawiedliwe, w urzędzie naszym i
prawie ziemskim mają mieć opiekę, aby w swych młodych latach, w swoich
majątkach zginęli. Jeśliby któryś z rycerzy, ziemianin, w którymkolwiek mieście
naszym, w wyniku jakiejkolwiek przygody albo przyczyny, coś uczynił i karze
albo więzieniu podlegał, nawet jeśliby czyn ten podlegał karze śmierci, to
wtedy mieszczanie nie mają mocy prawnej, aby go tknąć, ani aresztować, ani w
niewolę, według przewinienia, wziąć, ale mają bezzwłocznie staroście ziemskiemu
tą sprawę i tegoż człowieka przedstawić. Starosta ma wysłać do niego sześciu
starszych z rycerstwa i dwóch mieszczan, wszystkich zaprzysiężonych i
bezstronnych. Ci mają to wszystko zbadać, dlaczego ten [oskarżony] rycerz tak
uczynił, w sposób dokładny mają go przesłuchać i go przed siebie powołać.
Jeżeli by się tak zdarzyło, że nie byłby winien, że mógłby się z tego
sprawiedliwie wytłumaczyć, to ma to uczynić i w areszcie, albo więzieniu być
osadzony. Jeśliby jednak przez te osoby zostało uznanym, że postępek tego
człowieka zasługuje na śmierć, tak jak za swawolny mord, łupież, albo inne
takie przestępstwo, wtedy to ma zostać wydany w ręce urzędu miejskiego aby się
święta sprawiedliwość dokonała. Ponieważ z miłości naszej rozważyliśmy również
to, jaka jest wielka potrzeba, aby wszystkim naszym, wyżej wymienionym poddanym
w księstwach i ziemiach naszych sędziów ustanowić, a i oni poprzez swe pokorne
prośby o to się starali, tak my będąc przychylnym takim im prośbom takie prawo
na wieczne czasy żeśmy im wydali i sądy ustanowili w ten sposób: Aby każda
ziemia przy swych pierwotnych prawach i zwyczajach była zachowana i aby do
Magdeburga, ani nigdzie indziej się nie zwracano a tylko do prawa i
ustanowionego sądu zwierzchniego, z których w jednym roku pierwszy ma się
odbywać w Opolu, a drugi, w Raciborzu. Sądy te mają się odbywać w tym czasie: W
Opolu, w czwartą niedzielę Wielkiego Postu zjazd, a rozprawa zaraz nazajutrz. W
Raciborzu zjazd w dzień Św. Bartłomieja, a rozprawa nazajutrz. Przed ten sąd
mogą być pociągani i przed nim mogą się odwoływać, a na jego ostatecznych
wyrokach poprzestając nigdzie dalej już się nie odwoływać: jednak gdyby ktoś
nie chciał pozostać przy wyroku ławy sądowej i zwykłym prawie ten ma nie do
Magdeburga, ani do tego wyższego prawa się będzie mógł odwoływać, tak też
oskarżony, czy obcy, czy też tutejszy, za to co mu będzie udowodnione, ma pod
karą sądową, odpowiadać. Dalej: sędziów w tym wielkim sądzie ma być dwunastu, a
trzynastym starosta. Oni wszyscy mają przysięgnąć, a żaden z nich nie będzie
mógł, bez słusznej przyczyny, z sądzenia być zwolniony. A gdyby któryś z
sędziów, mając uzasadnioną przyczynę, został z sądzenia zwolniony, to wtedy
starosta z tymi sędziami mają wybrać innego, i w ten sposób sąd ma rozpocząć
obrady. Także to im nadajemy, aby w tym wielkim sądzie mieli prawo stracić,
powiesić i uwolnić z pozwoleniem wszystkich stanów, tak jak tylko uważaliby to
za właściwe i użyteczne tak, aby każdy biedny i bogaty jakiegokolwiek by nie
był stanu, mógł bez trudności o sprawiedliwość się upomnieć. Dalej to im
również nadajemy, że gdyby ktoś chciał nas, albo potomków naszych, albo
starostę, który będzie ustanowiony, o coś oskarżać, wtedy będziemy musieli
stanąć do prawa i odpowiadać według tych praw ustanowionych, któreśmy im z
łaski swej ustanowić raczyli. Takoż poddani nasi według tego naszego przywileju
mają pełne prawo do używania tego wszystkiego, co im łaskawie i trwale dajemy,
a oni na przyszłe czasy z dziedzicami i potomkami swymi ze wszystkimi swoimi
zwolnieniami, przywilejami, sądami i wszystkim cokolwiek w tymto przywileju
naszym jest zawarte, bez jakiejkolwiek przeszkody na wieczne czasy, jednak bez
uszczerbku dla praw zwierzchnich naszych i potomków naszych, na mocy
szczególnego i wyżej podanego przywileju królewskiego i wszystkich stanów
królestwa czeskiego, które nam i potomkom naszym jako księciu i panu zostały
stwierdzone i potwierdzone pieczęcią królewską i ziemską, mają być utrzymani. A
do tego wszystkiego co w tym dokumencie zostało napisane zobowiązujemy Ich
Miłości Królów Czeskich, jako naszych prawnych i prawdziwych następców i
ustanawiamy na mocy pełnej władzy naszej książęcej, która się nam po przodkach i
z przywilejów naszych należy i zawierzając takim zapisom w imieniu naszym i
wszystkich następców naszych, książąt i właścicieli księstw Opolskiego i
Raciborskiego oraz ziem do nich przynależących, słowem naszym książęcym z wiarą
chrześcijańską ślubujemy i przyrzekamy, wszystkim naszym poddanym i ich
następcom, dziedzicom i potomkom, poddanych księstw i ziem wyżej wymienionych z
nimi złączonych, przy wszystkich tych artykułach, klauzulach i punktach, teraz
i w przyszłości a w przyszłości tak jak teraz, wiernie, bez podstępu, ciągle i
prawdziwie zachować, samemu żadnych przeszkód nie czyniąc ani innym czynić nie
pozwalając. Na koniec napominamy Jego Królewską Miłość Ich Miłości Dziedziców
Królów czeskich i wszystkie stany Królestwa Czeskiego, których to dotyczy jakoż
przodkowie nasi sławnej pamięci zmarli oświeceni Książęta, książę Kazimierz
książę opolski w swoim imieniu i za synów swoich Bolesława, Władysława i za ich
następców dobrowolnie, Ich Mościom Królom i Koronie Czeskiej bez żadnego
przymusu jak tylko w wyniku przyjacielskiej umowy, się poddali, tak i my po
przodkach naszych wierności dochowaliśmy, a przede wszystkim strzegliśmy
wiernie tego aby księstwa i dobra nasze nikomu innemu a tylko Królestwu
Czeskiemu się dostały [i do niego] były przyłączone aby wszystkich naszych
poddanych przy tym wszystkim też zachowali, ochraniali i bronili bez żadnego
umniejszenia. Na świadectwo tego i wieczną rzeczy pamiątkę pieczęć naszą
książęcą do listu tego naszego kazaliśmy przywiesić o czym pewnie zawiadamiamy.
Tenże jest wydany i pisany w Opolu [w] dzień narodzenia Matki Bożej, roku od
narodzenia Pana Chrystusa tysięcznego pięćsetnego trzydziestego jednego. Przy
tym byli obecni Oświeceni Książęta i Panowie, Pan, pan Karol książę ziębicki w
Śląsku oleśnicki i hrabia kłodzki itd. Starosta Generalny Górnego i Dolnego
Śląska i jego Miłość syn książę Henryk książę ziębicki, panowie krewni nasi
mili i dzielni rycerze, urodzeni szlachcice Hanusz Seidlicz na lennie zamkowym
jaworskim, starosta księstwa świdnickiego i jaworskiego, Dyprand Czetwis z
Künsbergu, marszałek nasz, Godfryd Adelsbach z Mikelsdorfu, Mateusz Loga z
Malendorfu, i inni wierni nasi mili, oraz Jerzyk Nawoj z Lozmierzy kanclerz
nasz któremu powierzono [sporządzenie] tego to dokumentu.
Ciąg
dalszy transumptu
ces.
ferdynanda
Do ich uniżonej prośby i za ich dobre,
zacne postępowanie i wierne służby, które
poprzednikom naszym królom czeskim i Koronie czeskiej i książętom
opolskim i raciborskim, aż do tej pory czynili i aby w przyszłości tym lepiej
czynić mogli i powinni. Będąc
przychylnym, chcąc z wielką rozwagą i pełną świadomością za radą
wiernych naszych miłych na mocy królewskiej w Czechach i jako najwyższy książę
śląski wymienionym stanom tychże powyższych księstw, ten powyższy zbiór,
wolności, podarunki, nadania i stare dobre godne pochwały zwyczajowe porządki,
wszystkie prawa i sprawiedliwości uznaliśmy za słuszne i potwierdziliśmy i [w]
tym dokumencie jako król czeski i najwyższy książę śląski świadomie, wszystkie
tak jak brzmią i są ułożone i punkty, klauzule, artykuły zatwierdzamy,
odnawiamy i potwierdzamy, chcąc przy tym koniecznie aby przez każdego człowieka
posiadane, dzierżone i w nienaruszonym stanie, bez naszej, następców naszych królów czeskich i najwyższych
książąt śląskich takowoż opolskich i raciborskich i innych wszystkich ludzi,
jakiejkolwiek przeszkody, sprzeciwu itd, były zachowane. Wszakże z tym łaskawym
dopełnieniem: gdyby starosta nasz zwierzchni, sędziowie ziemscy i wymieniane
stany powyższych księstw opolskiego i raciborskiego prawa swe powiększyć albo z
nich skorzystać chcieli, gdyby taka kiedyś potrzeba była, to niech tak będzie
za pozwoleniem i z woli naszej i przyszłych
królów czeskich oraz książąt opolskich i raciborskich, a jeśliby się
zdarzyło, że któryś z obywateli tych wymienionych księstw nas albo następców
naszych jako książąt opolskich i raciborskich albo i starosty naszego
zwierzchniego tych księstw przed sąd pozwać chciał, tak my jak i następcy nasi,
będziemy zobowiązani do prawa, poprzez starostę naszego: starosta nasz osobiście
albo poprzez pełnomocnika, stawić się i w tych sprawach, które by się ziemi,
dóbr, długu albo pieniędzy tyczyły, odpowiadać i dowieść. Rozkazujemy wszystkim
obywatelom i poddanym naszym ze wszystkich księstw naszych dziedzicznych
obecnych i przyszłych aby te zatwierdzenie, odnowienie i potwierdzenie nasze,
bez jakiegokolwiek sprzeciwu i buntu tak teraz jak i w przyszłości na wieczne
czasy zachowali, żadnych im w tym przeszkód nie czyniąc, ani nikomu innemu
czynić nie dozwalając pod groźbą gniewu i niełaski naszej królewskiej i
dziedziców naszych i następców naszych królów czeskich i najwyższych książąt
śląskich, opolskich i raciborskich. Wszakże ta to nasza miłościwa łaska i
potwierdzenie ma być bez szkody dla naszej królewskiej zwierzchności, dziedziców
naszych i Korony Czeskiej a również następców naszych najwyższych książąt
śląskich, opolskich i raciborskich obecnych i przyszłych. Temu na świadectwo
pieczęć do tego dokumentu kazaliśmy przywiesić. Dane na zamku naszym praskim w
niedzielę przed świętem Panny Marii Gromnicznej roku tysięcznego pięćsetnego
ósmego a panowania naszego w królestwie rzymskim ósmego a pozostałych
trzydziestego drugiego. Ferdinandus manu propria.
Vidimus Burmistrza i miasta Opawy
My Burmistrz i Rada miasta Opawy oznajmiamy tym to naszym dokumentem wszystkim którzy go zobaczą albo czytanym słyszeć będą, a zwłaszcza tym którym należy, żeśmy widzieli i w naszych rękach mieli dokument pisany na pergaminie, z wielką wyciśniętą pieczęcią Jego Miłości Cesarza Pana naszego Najmiłościwszego, w piśmie, pieczęci i pergaminie cały i nienaruszony, który słowo w słowo tak brzmi i zawiera [treść] tak jak powyżej w tym dokumencie naszym zostało napisane. A dla większej pewności i wiarygodności pieczęć naszą miejską, do tego dokumentu naszego przywiesić daliśmy. Tenże dany i pisany w Opawie w ten poniedziałek przed Świętym Jerzym roku od narodzenia Syna Bożego tysięcznego pięćsetnego pięćdziesiątego dziewiątego.
[1] Obecnie jedyny zachowany
odpis znajduje się w Wojewódzkim Archiwum Państwowym we Wrocławiu [cyt. dalej
WAP Wrocław], jako depozyt miasta Tarnowskie Góry: Rep 132 a, Dep. Tarnowskie
Góry, 1; wydanie zob. Codex Diplomaticus Silesiae
[cyt. dalej CDS], Breslau 1900, Bd. XX, s. 244–263; Pierwsza polska ustawa górnicza
czyli „Ordunek Gorny” z 1528 r., wyd. J. Piernikarczyk, Tarnowskie Góry 1928.;
Literatura zob.: J. Piernikarczyk; Historja Górnictwa i hutnictwa na Górnym
Śląsku, Katowice 1933, t. I, s. 235-255; D. Molenda; Górnictwo kruszcowe na
terenie złóż śląsko – krakowskich do poł. XVI wieku, Wrocław, Warszawa, Kraków
1963, s. 338.
[2] M. Hatalska; Sejmik
księstwa opolsko - raciborskiego w latach 1564-1742, Wrocław., J. Kapras;
Právní Dějiny zemí Koruny Ceské, t. I-III, Praha 1913-1920., Idem; Zemská zřízení opolsko - ratibořské, „Sbornik Véd právnich a státních”, t.
22, s. 1-23., Idem; Zemské knihy opolsko-ratibořské. Příspěvek k recepci
českého pravá a jazyka v Horním Slezsku, Praha 1907; Idem; Právo hornoslezské,
w: Księga Pamiątkowa ku czci Oswalda Balzera, Lwów 1925, t. II, s. 13–20; A.
Steinert; op. cit., s. 145–149. A. Müller; Der letzte oberschlesische Piast –
Ein Lebensbild, „Oberschlesien”, Bd 6 (1929), hf. 4, s. 11-12; A. Steinert; Der
Schatz und das politische Testament des letzten Oppelner Piastenherzogs
Johannes, „Oberschlesier“, Bd. 14 (1932), s. 145–149; Z. Boras; Księstwo
opolskie pod rządami znakomitego gospodarza – Jan Dobry, w: Idem; Książęta
piastowscy Śląska, Katowice 1976, s. 319 – 345; S. Cynarski; Jan, książę na
Opolu, w: Polski Słownik Biograficzny, Wrocław, Warszawa, Kraków 1962-1964, t.
10, s. 428; Z. Boras; Wielki Przywilej Ziemski księcia Jana, w: Ars Historica. Prace z dziejów powszechnych
i Polski poświęcone Gerardowi Labudzie. Poznań 1976, s. 545 – 553; Idem; Szkice
z dziejów Opolszczyzny, Poznań 1961, s. 54 i nn.; Ostatnio zaś S. A. Sroka; Jan
Dobry, w; Piastowie. Leksykon biograficzny, Kraków 1999, s. 773. Polityczną sytuację w księstwie opolsko – raciborskim w latach
poprzedzających wydanie tego przywileju, przedstawiają natomiast C. Grünhagen.
Zob. Idem; Schlesien unter der Herrschaft König Ferdinand 1527–1546,
„Zeitschrift des Vereins für Geschichte und Alterthum Schlesiens“, Bd 19
(1885), s. 63–139, szczególnie 89 i nn., L. Neustadt; Die älteste Ansprüche der
Hohenzollern auf Schlesien, Breslau 1896 oraz Jegel; Die schlesischen
Besitzungen der fränkischen Hohenzollern, „Zeitschrift für Geschichte und
Kulturgeschichte Oesterreichisch-Schlesiens“, Jhg. 10 (1915), s. 85 – 178,
szczególnie 89 i nn. W polskiej literaturze zaś, sprawę tą zajęli się Z. Boras; Sukcesja
opolsko-raciborska w I poł. XVI wieku, „Studia Historica Slavo – Germanica”, t.
3 (1974), s. 31 – 61, zaś z punktu widzenia ówczesnego
dworu polskiego W. Pociecha. Autor ten w swej pracy obficie wykorzystuje
archiwalia nie znane badaczom niemieckim tzn. dokumenty wydane w Actach
Tomicianach, Zob. Idem; Królowa Bona (1494 – 1557). Czasy i ludzie odrodzenia,
t. II, Poznań 1949, s. 181 i nn.
[3] Zřizeni Zemské Knižetstwi
Oppolskeho a Ratiborského y ginych Kraguow k nim přislussegiczych, Olomouc 1563
(II wydanie Olomouc 1671). Cesarskie zatwierdzenie tego zbioru praw z 29
września 1562 r. zob. Státni a Ustředni Archiv, Praha [cyt. dalej SUA Praha],
Sallbuch nr 297, s. 169–169 v. Temu zbiorowi praw poświęcona jest wyżej
przytoczona rozprawka J. Kaprasa, w której autor oprócz omówienia kolejnych
rękopisów i podania wskazówek
bibliograficznych, szeroko komentuje zapisy i kolacjonuje kolejne wydania „Zrzizeni...”.
J. Kapras; Zemská zřízení..., s. 1–9, 14-23. Jego wywody
należy jednak uzupełnić, otóż sądził on, że do naszych czasów dochował się
tylko jeden egzemplarz wydania „Zrzizeni“ z 1563 roku, przechowywany w
Bibliotece Klementinum w Pradze (Národní Knihovna České Republiky - Klementinum [cyt.
dalej Klementinum] sygn. 54, E 63). Zob. J. Kapras; Zemská
zřízení..., s. 4; Idem; Právo hornoslezské..., s. 14. Należy wskazać conajmniej
na jeszcze jeden egzemplarz wydania z tego roku. Przechowywany jest on w
Archiwum Archidiecezjalnym we Wrocławiu. [cyt. dalej AAW], sygn. VI, a 19. Nadto w
omawianym egzemplarzu „wrocławskim” znajdują się odręczne uzupełnienia zawierające informacje o urzędnikach ziemskich księstwa opolsko –
raciborskiego aż do 1 poł. XVIII wieku (wykaz starostów ziemskich, zwierzchnich
sędziów ziemskich, kanclerzy, pisarzy, skarbników) oraz teksty przysięgi:
sędziego ziemskiego oraz pisarza ziemskiego. W polskiej historiografii ziemską
ordynacją opolsko–raciborską zajęli się M. Kinstler; Uwagi o śląskich
ordynacjach ziemskich XVI i XVII wieku, „Śląski Kwartalnik Historyczny
Sobótka“, t. 31 (1976) z. 3, s. 397-408 oraz M. Ptak; Śląskie ordynacje
ziemskie, „Śląski Kwartalnik Historyczny Sobótka“, t. 34 (1979), z. 1, s.
17-35. Autorzy w swoich artykułach ogólnie charakteryzują omawiany zbiór praw
podając przy okazji ciekawą informację o zachowanych czterech egzemplarzach
pierwszego druku „Zrzizeni...“ z 1563 roku. Zob. M. Ptak; op. cit., s. 20
przypis 19. W Bibliotece Śląskiej (Zbiory Specjalne) w Katowicach natomiast
zachował się egzemplarz „Zrzizeni...”. z 1671 r. (syg. 222798 I)
[4] Zob. tekst przywileju
niżej. W związku z tym Z. Boras: Wielki Przywilej..., s. 547 domyśla się, że
dokument był opracowany i spisany już w 1528 roku chociaż z tekstu przywileju
to nie wynika. W narracji dokumentu mowa jest bowiem o stwierdzeniu i
potwierdzeniu przez Ferdynanda I Habsburga
praw księcia Jana II opolskiego do wydania przywileju o takim
charakterze i znaczeniu. Można dopuścić natomiast taki bieg wydarzeń: 22 lipca
1528 r. książę opolski Jan ustanawia swoim spadkobiercą, wtedy jeszcze tylko
króla, Ferdynanda Habsburga (dokument w tej sprawie znajduje się w SUA Praha,
Archiv Ceske Koruný, syg. 1974) Obdarowany Ferdynand Habsburg, który zresztą po
śmierci księcia Jana bardzo skwapliwie wykorzystał swoje prawa zagarniając
niemały majątek ruchomy po zmarłym Piaście, wydał mu przywilej na mocy którego
książę reguluje sytuację prawno-ustrojową swojego księstwa po swojej śmierci (o
istnieniu takiego dokumentu wydanego w Pradze 24 sierpnia 1528 r. dowiadujemy
się z tekstu wielkiego przywileju ziemskiego - zob.). Trzecim dokumentem był
właśnie wielki przywilej ziemski z 1531 roku, którego losy i postanowienia są
omawiane w niniejszej publikacji, Ślad królewskiego (cesarskiego) potwierdzenia
znajdujemy dopiero w dokumencie z 31 stycznia 1558 r. (SUA Praha, Sallbuch, nr
286, s. 138’ – 140), chociaż jeszcze w 1557 roku Ferdynand I Habsburg
potwierdza stanom księstwa opolsko-raciborskiego ich prawa i przywileje (SUA
Praha, Sallbuch, nr 286, s. 87 – 88, dokument z 2 stycznia 1557 r.)
[5] WAP Wrocław, Zespół
Księstwa opolsko - raciborskiego, sygn. 128, s. 15.
[6] Inwentarz Zespołu Księstwa
opolsko – raciborskiego, opr. W. Fabijański (część historyczna); Sz. Koszyk;
Dokumenty pergaminowe Archiwum Miejskiego w Opolu. „Śląski Kwartalnik
Historyczny Sobótka”, t. 5 (1950), s. 91-94. Informacje co do losów archiwaliów
księstwa opolsko–raciborskiego podane przez Sz. Koszyka, wzbudzają wątpliwości,
szczególnie we fragmentach, w których autor wspomina o epidemii dżumy i jej
wpływie na losy opolskich archiwaliów; S. Popiołek; Z dziejów archiwów w XVIII
i XIX w. na przykładzie archiwów w Koźlu, Opolu i Wrocławiu, „Archeion”, t. 76
(1983), s. 65 i nn.
[7] Jedynym śladem po tym
zatwierdzeniu jest wpis tekstu konfirmacji zachowany w tzw. Sallbuchach, w
Archiwum w Pradze. Zob. SUA Praha, Sallbuch, nr 286, s. 138 v.–140. W Sallbuchu
tym, wpisana jednak została tylko formuła zatwierdzająca i dodatkowe klauzule.
Brak natomiast treści samego przywileju księcia Jana (zostawiono puste
miejsce).
[8] WAP Wrocław, 128, s. 18.,
J. Kapras; Veliké Privilegium Knížetství Opolsko -
Ratibořského, „Sbornik Véd státnich a právních”, XII (1912), s. 1-20. Również
odbitka wydana w Pradze, w 1912 r.
[9] „Wejpisy privileji
kniżestvi Oppolskeho a Ratiborskeho a jinych dekretuov neb nalezuo, ktere se v
techto kniżetstvich...”, WAP Wrocław, 128.
[10] Mowa o tzw. tekście
Celakovskiego, który jeśli wierzyć z zapisu w tytule ma być odpisem uczynionym
z oryginalnego dyplomu, zapewne po 1576 – jak się domyśla J, Kapras. Idem; Veliké Privilegium..., s. 5; Z. Boras; Wielki Przywilej..., s. 546.
[11] Vidimus nosi datę w:
„poniedziałek przed Świętym Jerzym...” zatem dokument był wystawiony 17
kwietnia 1559 r. Osobą zaś przewożącą cesarskie potwierdzenie przez Opawę mógł
być ówczesny kanclerz księstwa opolsko – raciborskiego Mikołaj z Ligoty (Mikulasz Lchota), AAW, sygn. VI a 19.
[12] SUA Praha, Sallbuch 286, s.
138’ – 140. (por. przypis 4)
[13] Na wniosek taki pozwalają
negatywne wyniki kwerendy archiwalna prowadzonej w Państwowym Archiwum w
Pradze.
[14] Mowa o księdze, w której
zamieszczony został najstarszy znany odpis przywileju ziemskiego dla stanów
księstwa opolsko – raciborskiego mianowicie: „Wejpisy privileji kniżestvi
Oppolskeho a Ratiborskeho...”. WAP Wrocław, Zespół Księstwa opolsko -
raciborskiego, sygn. 128, s. 2-18.
[15] WAP Wrocław, Rep. 132 a Depozyt
Tarnowskie Góry 1. Przypomnieć można, że cytowany wyżej odpis „przywileju
górniczego” ks. Jana opolskiego jest obecnie najstarszą znaną wersją.
[16] „Conclusa Comitalia inclyti principatus oppoliensis et ratiboriensis”. WAP Wrocław, Zespół Księstwa
opolsko-raciborskiego 30, s. 196 – 213.
[17] Neu vermehrte schlesische Chronica und Landes-Beschreibung darinnen ...
auch in vier unterschiedliche Bücher abgetheilet von Jacobo Schicfusio, Leipzig
1625, th. III, s. 450 – 502.
[18] J. E. Böhme; Diplomatische Beytrage zur Untersuchung der schesischen
Rechte und Geschichte, Berlin 1771, th. III, s. 1 - 23.
[19] Jest bardziej niż
prawdopodobne, że podany przez Böhmego wizerunek pieczęci (J. E. Böhme; op.
cit., po s. 6) niewiele ma wspólnego z faktycznym odciskiem pieczęci księstwa
opolsko – raciborskiego. Wskazują na to m. in. szczegóły rysunku tłoka
pieczętnego, np. przedstawienia orła górnośląskiego, który „wyrasta” z tarczy
herbowej. Nie znany jest również wizerunek pieczęci ces. Ferdynanda I Habsburga
(z 1560 r.), której rysunek został umieszczony u Böhme’go. Por. Die Siegel der Deutschen Kaiser und Könige, herausg. O. Posse, Bd III, Dresden
1912, passim. Zainteresowanych tym, jak wyglądała pieczęć stanów księstwa
opolsko- raciborskiego należy odesłać do orginałów dyplomów przechowywanych w
WAP we Wrocławiu, przy których zachowały się odciski pieczęci (najstarsze to
dokument z 1560 r. syg. Rep 4f 84 p; dokument z 1561 r, syg. Rep. 4 f 85) lub
do późnego (z 1683 r.) wyobrażenia tej pieczęci zamieszczonej w: Orzeł Biały. Godło
państwa polskiego, Warszawa 1998, fot. 10.
[20] J. Kapras; Veliké Privilegium..., s. 4-5 .
[21] J. Kapras co prawda
napisał o tym w pierwszej części
swojego artykułu. Jednak w treści tłumaczonego dokumentu nie zaznacza tych
uzupełnień. J. Kapras; Veliké
Privilegium..., s. 5.
[22] W wyniku poszukiwań w
bibliotekach naukowych (Biblioteka Narodowa – Warszawa, Biblioteka Śląska -
Katowice, Biblioteka Jagiellońska i Biblioteka im. Czartoryskich – Kraków;
Biblioteka Uniwersytecka i Biblioteka im. Ossolińskich – Wrocław) cytowany
artykuł znaleziony został tylko w Bibliotece im. Ossolińskich we Wrocławiu.
Znajdujący się tam artykuł w formie nadbitki, pochodzi z daru prof. Oswalda
Balzera (syg. 200040).
[23] A. Müller; op. cit., s. 11-12; A.
Steinert; op. cit., s. 145–149.
[24] Z. Boras; Wielki Przywilej
Ziemski..., s. 545 – 553; Idem; Szkice z dziejów Opolszczyzny..., s. 54 i nn.;
Idem; Sukcesja opolsko w I poł. XVI wieku, „Studia Historica Slavo –
Germanica”, t. 3 (1974), s. 31 – 61.
[25] Z. Boras; Szkice z
dziejów..., s. 55 - 56. Tak samo w innych publikacjach tego autora poświęconych
wielkiemu przywilejowi.
[26] Por przypis 4.
[27] K. Orzechowski; Powstanie
pojęcia „prawa książecego” na Śląsku, w: Studia z dziejów kultury i ideologii
ofiarowane Ewie Maleczyńskiej w 50 rocznicę pracy dydaktycznej i naukowej,
Wrocław, Warszawa, Kraków 1968, s. 90-98.
[28] Zasada ta jest aktualna
również później (w XVI – XVIII wieku) por. odręcznie wpisane listy urzędników
ziemskich we „wrocławskim” egzemplarzu Zřizeni opolsko ratiborskeho..., AAW,
sygn. VI, a 19.; Por. również D. Veldtrup;
Prosopographische Studien zur Geschichte Oppelns als herzoglischer
Residenzstadt im Mittelalter, Berlin 1995, s. 455 i nn.
[29] tj. w poniedziałek po IV
niedzieli Wielkiego Postu.
[30] J. Kapras; Ceský ůřední jazyk ve Slezsku, Praha 1909.
[31] WAP Wrocław, 128, s. 2 -
18.
[32] J. E. Böhme; Diplomatische
Beytrage... ; J. Kapras; Veliké Privilegium Knížetství
Opolsko – Ratibořského... .
[33] Por. Instrukcja wydawnicza
dla źródeł historycznych, „Archiwum Komisji Historycznej”, ser. II, t. II,
Kraków 1930, s. 1 - 40., A. Wolff; Projekt instrukcji wydawniczej dla pisanych
źródeł historycznych do poł. XVI wieku, „Studia Źródłoznawcze”, (1957), t. I,
s. 155 - 181.